Nadchodzi koniec ciemności, a dalej na was czeka tylko Światło!

Umiłowana Matka Maria
25 czerwca 2012 r.

JAM JEST Matka Maria przybyła do was tego dnia.

Moje dzisiejsze przyjście nie będzie tak radosne, jak poprzednio. Ponieważ jestem zasmucona. Mój smutek dotyczy wielu przejawów przeciwstawnych [nam] sił, które omotały ludzkość i nie pozwalają zobaczyć perspektywę Boskiej Drogi.

Obserwuję młodzież oraz obserwuję ludzi dojrzałych i ludzi starszych. Każde pokolenie przychodzi na ten świat, aby wypełnić własne przeznaczenie. Ze smutkiem obserwuję, jak ludzie męczą się bez Boga, poszukują Go, lecz nie mogą odnaleźć Go w zmroku, w którym jest pogrążona teraz planeta.

Bardziej radosna wersja ewolucji próbuje wejść w wasze życia. Wszystkim wam potrzebne są przejawienia Boskich energii, w tym – matczynych energii Boga, które Ja niosę wam.

Moja nadzieja nie słabnie i nie może osłabnąć. Dążę ujawnić swoją obecność wszędzie, gdzie to jest możliwe. Jeśli pójdziecie do lasu, zobaczycie mnie pośród drzew, jeśli pójdziecie na łąki, zobaczycie mnie na niebie na tle obłoków. Gdy patrzycie na świecę, więc jestem z wami, moją obecność odczuwacie przez potrzaskiwanie knota i grę płomienia.

Jeśli macie zwyczaj patrzenia na moją ikonę lub mój wizerunek, to obecność moja za każdym razem staje się coraz bardziej odczuwalna: w miarę, jak co raz więcej czasu przeznaczacie na medytację na mój obraz.

Jestem przy was w waszych życiach. I między nami nie ma żadnych przeszkód. Ujawniam mą obecność każdemu podążającemu, każdemu, kto dzięki swej miłości jest zdolny do stworzenia dookoła siebie harmonijnej atmosfery, w jakiej mogę ujawnić swą obecność.

Każdego razu, gdy myślicie o mnie i zwracacie się do mnie, my się zbliżamy. Nasze obcowanie staje się możliwe mimo niesprzyjających na zewnątrz okoliczności, mimo dominacji w waszym świecie niskojakościowych energii.

Jestem z wami mimo wszystko. Na tym polega moje służenie. Każdego razu, kiedy przeznaczacie czas na modlitwę i modlitewne czuwanie, mogę zwiększać wasze wysiłki tysiąckroć. Dzięki temu możemy pokonać każdy opór ciemnych sił. I jakby nie było ciężko, jakby nie wściekały się w końcu jakiekolwiek przejawy ciemności i chaosu, wiem, że wszystkie moje dzieci wcześniej czy później będą wraz ze mną.

Wyraźnie widzę ten dzień, kiedy każde z was, moich kochanych dzieci, będzie uratowane z niewoli ciemności i iluzji.

Wyraźnie widzę ten dzień, kiedy zdołacie pokonać wszystkie swoje stany świadomości o niskiej jakości i skutki niesłusznych czynów z przeszłości.

Wyraźnie widzę tę chwilę, kiedy wasze twarze rozjaśni Boskie Światło i ten stan Boskiej błogości nigdy więcej nie opuści was.

Zawsze jestem z wami we wszystkich ciężkich sytuacjach, w których znajdujecie się w waszych życiach. A teraz, kiedy obdarowałam was cząstką swej miłości i troski, chcę ponownie zwrócić się do was z prośbą.

Umiłowani, nie traćcie nadziei i nie popadajcie w smutek. Wewnątrz was ukryty jest mechanizm, który pozwoli wam odnaleźć wyjście z najcięższej sytuacji. Wewnątrz was olśniewająco promieniuje cząstka Boga. Powinniście zawsze w ciągu dnia przeznaczać czas na obcowanie z Bogiem. Powinniście zawsze kultywować w sobie uczucie Boskości.

Do modlitwy nie trzeba zmuszać siebie na siłę. Modlitewny stan świadomości jest czymś naturalnym. Należy stale pamiętać o naszym współbrzmieniu i o naszej Jedności. Wtedy, gdy myślicie o mnie, już zbliżacie się do Boga.

Wam należy w ciągu dnia więcej czasu przeznaczać na obcowanie z Bogiem, a kiedy Bóg będzie mógł stale być obok was, wszędzie tam, gdzie jesteście – na ulicy, w pracy, w domu, w sklepie – wszystko dookoła was zacznie się zmieniać i wasze życie zmieni swój tor i podąży Boską drogą rozwoju.

Umiłowani, niewiele wysiłku należy dołożyć. Nalegam, abyście stale utrzymywali swoją świadomość we współbrzmiemiu z Boską rzeczywistością. Wykorzystujcie cały zasób środków, który jest wam dostępny: moje ikony, boską muzykę, modlitwę, Różańce. Wszystko to, co może wznieść waszą świadomość i podnieść ponad próżnością panującą w waszym świecie, będzie przybliżało was do Świetlanej Drogi, która czeka na was, a która pojawi się przed waszymi oczami natychmiast, jak tylko siebie przygotujecie.

Błąkać się w ciemnościach dłużej się nie da. Należy wyjść na Świetlaną Drogę, Boską Drogę. Skończcie obwiniać za swoje nieszczęścia innych ludzi, inne kraje i narody, swoje rządy, struktury i organy państwowe. Wszystko, co was otacza, odpowiada stanowi waszej świadomości. Zmieńcie swoją świadomość, przybliżcie ją do Boga, a wszystko w waszej rzeczywistości zmieni się za życia jednego pokolenia.

Mówię wam, że Świetlista Boska możliwość ukazuje się wprost przed waszym nosem, lecz nie widzicie jej. Musicie rozjaśnić przestrzeń dookoła siebie Boskim Światłem wyłaniającym się z głębi waszej istoty, a wtedy zdobędziecie pojmowanie i wiedzę, których potrzebujecie, abyście mogli wyjść z ciemności na Światło.

Byłam dzisiaj z wami, aby przypomnieć, że razem z Bogiem wszystko jest możliwe. Wasze dążenie do Wspólnego Dobra będzie wsparte przez całe Niebiosa i przez energie nadchodzącej Nowej Epoki.

I nie warto smucić się i wzniecać beznadziejność. Mówię wam, nadchodzi koniec ciemności, a dalej na was czeka tylko Światło!

JAM JEST Matka Maria kochająca was wszystkich i troszcząca się o was.

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net