Liczymy na to, że zasiane przez nas nasiona Ducha zdołają wykiełkować w ludzkich duszach

Umiłowany Godfrey
20 czerwca 20011

JAM JEST Godfrey przybyły do was tego dnia.

Ponieważ dzisiaj jest prawie pełnie letnie przesilenie, to wpływ tego dnia wzmocni przyswojenie przez was tej Nauki, którą dążymy udzielić maksymalnie pełno, na ile jest to możliwe.

Ponieważ udzielamy naszej Nauki w Rosji, więc, rzecz jasna, nasuwa się wniosek, że to czemuś służy i pewnie jest z czymś powiązane.

Owszem, umiłowani, wykazujemy zainteresowanie tym krajem w związku z tym, że w nadchodzącej epoce właśnie tu mają powstać okoliczności do realizacji wspaniałych możliwości. Spodziewamy się nadejścia tych możliwości. Mimo, że na razie nie bardzo jest widoczne, że w tym kraju cokolwiek może się zmienić i zmienić na lepsze, to znów temu krajowi jest przyznany kredyt Boskiej energii.

Właśnie z racji nadejścia tej możliwości dostaliście inną możliwość w postaci przekazu naszych przesłań.

Zawsze, nim kosmiczna możliwość nabędzie swoje prawa, napełniamy naczynia tych, którzy potrafią naszą energię przyjąć. Obliczenia są proste: gdy wystarczająca ilość ludzi będzie zdolna przyswoić i przekazywać nasze energie, będziemy mogli realizować nasze plany przez te osoby i poprzez ich działalność na planie fizycznym.

Gdy zaczynacie hodować jakiekolwiek uprawy na waszej działce, najpierw przygotowujecie glebę. Uzdatniacie ją, spulchniacie, następnie siejecie nasiona i sadzicie sadzonki. I potem troszczycie się o wasze roślinki prze cały okres niezbędny do dojrzewania plonu.

My działamy dokładnie tak samo. Najpierw przygotowujemy glebę w duszach tych ludzi, którzy są zdolni przyswoić sobie naszą Naukę, zasiewamy nasiona Ducha w ich sercach. Po tym wszystkim czekamy na wschody w postaci wzrostu Boskiej świadomości.

Wszystko jest podporządkowane określonym cyklom kosmicznym, i w kilka następnych lat, jak się spodziewamy, zasiane przez nas nasiona wzejdą, a następnie pojawią się pędy nowej świadomości i nowego myślenia.

Nieustannie troszczymy się w pierwszej kolejności o tych, którzy przez te lata, w ciągu których udzielamy naszej Nauki przez rosyjskiego posłannika, zdołali przygotować glebę wewnątrz swojej istoty dla pomyślnych wschodów nasion Ducha.

Działamy w ten sposób zawsze. Popatrzcie na Amerykę. Z tym krajem jestem związany karmicznie i bezpośrednio przyczyniłem się do założenia jego podstaw. Przez dłuższy czas, praktycznie przez cały XX wiek, polewaliśmy ziemię Ameryki Boską energią przez różnych posłanników. W czasie mojego ostatniego wcielenia ja z wielkim oddaniem, wiarą i prawdą służyłem Nauczycielom na tej ziemi. Wszystko było by dobrze, jednak nasze nadzieje się nie spełniły. Jest to związane z tym, że materialna strona istnienia zbyt przeważa w ludziach zamieszkujących ziemię Ameryki. Nie uzyskaliśmy wschodów w postaci wzrostu duchowości. A dostaliśmy wschody związane z materialna pomyślnością. Właśnie przez to musieliśmy skierować wzrok na inny koniec ziemskiej kuli. Jak tylko Boska możliwość narysowała się w Rosji, kolektywne nieświadome nacji i narodów, zamieszkujących ten kraj, podążyło ku zdobyciu dóbr na planie fizycznym. Boska energia, przydzielona do kreowania duchowości, znów zaczęła płynąć po wyżłobionej drodze do materialnego koryta.

Dlatego dziś przybyłem z moim przesłaniem-ostrzeżeniem. Siły Wyższe są gotowe nadal pracować w Rosji. Jednak musimy być pewni, że naszej energii i naszym wysiłkom zostanie nadany należyty kierunek. Właśnie dlatego cenny jest przykład każdego człowieka wprowadzającego we własne życie te Boskie zasady, których nauczają Mistrzowie.

Priorytetowe mają być duchowe, moralne wartości. Wtedy, kiedy człowiek jest gotów zrezygnować z czegokolwiek materialnego na korzyść duchowych i moralnych zasad nienamacalnych przez zmysły fizyczne, odbierzemy to jako znak, że nasza Nauka jest zrozumiana i stosowana w życiu.

Już nie możecie wciąż pochłaniać informację. Powinniście stosować otrzymaną Naukę w praktyce. Powinniście stosować otrzymaną Naukę w praktyce w odpowiedni sposób: nie do wzrostu materialnej pomyślności, lecz w celu duchowego wzrostu i postępu.

Bardzo trudno to robić, ponieważ na świecie nie ma wystarczającej ilości właściwych wzorców. Jednak akurat przez to każde wasze dążenie stanie się cenne i będzie odpowiednio wspierane.

Liczymy na to, że zasiane przez nas nasiona Ducha wykiełkują w duszach ludzi. I wtedy ludzkość zdoła wyjść na tę drogę rozwoju, która od początku była dla niej zaplanowana. Niestety, obecnie ludzkość nadal podąża drogą, która prowadzi do ewolucyjnego impasu. Dalsze stadia ewolucji przewidują w ludziach priorytet duchowych wartości. Priorytet duchowych wartości ma wyjść na pierwszy plan.

W tym celu ludzka świadomość powinna zmienić swój wektor i skierować go ku ponadczasowym wartościom. Niestety, obecnie wszystkie sfery działalności człowieka nie odpowiadają wymogom, które stawia im prawo ewolucji.

Kiełki nowej świadomości już są, lecz chwasty niesłusznych celów na razie zagłuszają właściwe wzorce.

Rewizja systemu wartości, skierowanie świadomości na nowo: od zaspokajania nieskończonych pragnień i czysto zwierzęcych instynktów do wiecznych wartości – oto zadanie bieżącego etapu.

Ten punkt zwrotny w rozwoju ludzkości jest na tyle krytyczny, że przyciąga uwagę bardzo wielu rozumnych istot naszego Wszechświata. Od tego, jak szybko i stanowczo ludzkość przezwycięży stare stereotypy zachowawcze i podąży ku nowym, Boskim wzorcom, zależy, na ile bezpieczna stanie się najbliższa przyszłość i na ile się uda zminimalizować ilość kataklizmów i technicznych katastrof.

Świat balansuje na krawędzi. Zawracanie ewolucji ludzkości w bezpiecznym kierunku całkowicie zależy od waszej świadomości, od tego, na ile w waszej świadomości tymczasowe wartości ustąpią miejsca wiecznym wartościom. Orientacja na zaspokojenie tylko materialnych potrzeb ma być zastąpiona dążeniem ku bardziej wzniosłym celom.

Społeczeństwo powinno być zmienione, po to, żeby ewolucja trwała dalej. Dlatego przychodzimy do was i uzyskujemy wciąż nowe Boskie łaski na Wielkim Centralnym Słońcu. Te łaski są naprawdę bezgraniczne.

Nasze starania powinny nieuchronnie doprowadzić do pozytywnego rezultatu! Tym razem w tej części kuli ziemskiej!

Taką mam nadzieję i wierzę w to całą moją duszą.

JAM JEST Godfrey.

[1] wzniesiony Nauczyciel Gogfrey wcielał się jako Guy W. Ballad i był Posłannikiem Saint Germaina. Przez niego na Ziemię przyszły Nauki Wielkiego Białego Bractwa, Prawo JAM JEST Obecności; on utrzymywał fokus świadomości Chrystusowej dla planety aż do swojego wniebowstąpienia w 1939 roku. Jego żona Edna Ballard stała się Wzniesioną Mistrzynią Lotos. Guy Ballad miał pseudonim Godfrey Ray King.

[2] Jest to nawiązanie do jego wcielenia jako Georga Waszyngtona (1732-1799)

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net