Droga znajduje się wewnątrz was

Pan Surija
15 czerwca 20011

JAM JEST Surija przyszedłem znów.

Dzisiaj postaram się zrekompensować długie czekanie na nasze spotkanie, od czasu zimowego cyklu dyktand, dzięki nadaniu tego mojego przesłania przesiąkniętego Miłością i troską o ludzkość Ziemi.

Jak wiecie, w okresie letniego przesilenia każdemu z was jest udostępniona możliwość zwrócenia się listownie do Rady Karmicznej. Dzisiaj jest akurat taki dzień, kiedy możecie tego dokonać. Pewnie wam się wydaje, że to ma małe znaczenie i nie może wam pomóc. Jednak nie lekceważcie tej Bogiem danej możliwości, proszę was.

Dzisiaj, jak zawsze, przyszedłem do was, żeby skorzystać z jeszcze jednej kosmicznej możliwości i udzielić przesłania. Chcę przez to moje przesłanie przekazać wam pewną wiedzę i pojmowanie jeszcze jednego kosmicznego Prawa, które działa w tym Wszechświecie. Mówiliśmy o prawie karmy i odpłaty. Tak naprawdę w tym Wszechświecie to Prawo jest najgłówniejsze i zasadnicze. Lecz istnieje jeszcze jedno ważne Prawo. Jest to Prawo Miłosierdzia i Współczucia, które działa we Wszechświecie. To prawo pozwala Wielkim kosmicznym istotom okazywać pomoc tym życiowym strumieniom, które zaplątały się w sieciach iluzji i więcej nie widzą sensu ani własnego istnienia, ani celu swej wędrówki po iluzorycznym świecie. To Prawo pozwala, mnie również, przychodzić do was z moimi przesłaniami dwa razy do roku. Więc, gdy wasze serca są otwarte na mnie i wasza świadomość jest gotowa do przyswajania mojej Nauki, mogę tego dokonać. Stopień przyswojenia przez was Nauki będzie proporcjonalny do waszej szczerości i waszego dążenia, by poznać Prawdę.

Otóż według Prawa Miłosierdzia i Współczucia wam może być okazana pomoc i ona jest stale okazywana. Jedyną przeszkodą, która nie pozwala wam na przyjęcie naszej pomocy, jest wasza świadomość. Jeśli wasza istota nie zawiera wystarczająco wiary, miłości i szczerości, to wszystkie nasze dobre intencje i wszelka nasza troska będą natykały się na chłód niezrozumienia i przeszkody, które tkwią w waszej świadomości.

Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że tryb życia współczesnej ludzkości i warunki bytu stwarzają małe prawdopodobieństwo, że ktokolwiek z wcielonych ludzi potrafi na tyle wznieść swoją świadomość, że mu się uda pokonać ciążenie iluzorycznych sił i wznieść się w swojej świadomości do poziomu uświadomienia sobie Boskiej rzeczywistości. Jednak twierdzę, że istnieje prawdopodobieństwo tego, iż nawet w ciągu jednego życia wam się uda wznieść się w swojej świadomości do poziomu, na którym już nie będzie potrzebne dalsze wcielanie się na planie fizycznym.

Więc dzisiaj udzielę wam wskazówki, jak tego osiągnąć. Wam należy przez całe życie każdą chwilę waszego pobytu na Ziemi używać wyłącznie do tego, żeby skupiać się na Wyższym. Powinniście każdego dnia poświęcać wszystkie wasze myśli, uczucia, czyny Bogu. Powinniście stale troszczyć się o to, aby waszą świadomością ani na chwilę nie zawładnęły jakiekolwiek niskie myśli i pragnienia. Powinniście dookoła siebie wznieść mury obronne przed wszelkiego rodzaju niższymi i nieboskimi przejawami, które są w waszym świecie, na waszej planecie.

To jest bardzo trudne zadanie, lecz osiągalne. Istnieje prawdopodobieństwo, że wam się uda za pomocą waszej siły woli, dążenia do celi i koncentracji przebić się przez niskie warstwy fizycznego, astralnego, a nawet mentalnego planu i znaleźć się w eterycznych oktawach Światła.

Odważcie się! Mówię wam, że tylko od was samych zależy, czy zdołacie, czy nie, w ciągu jednego wcielenia przebić się do eterycznych oktaw Światła. Właśnie po to przychodzimy do was, żeby wesprzeć wasze dążenie do celu, znowu i znowu wskazujemy wam Drogę, którą już przebyli w przeszłości najlepsi przedstawiciele ludzkości. Ta przebyta droga już istnieje, więc możecie iść nią już teraz!

Jakby wam to nie wydawało się dziwne, nie musicie nigdzie jechać, dążyć ku temu, co znajduje się poza wami. Droga znajduje się wewnątrz was. Wtedy, gdy macie dążenie i pozbywacie się swoich nieboskich cech, a nabywacie Boskie jakości, postępujecie na tej Drodze, która prowadzi was z powrotem do Boga, do świata, skąd przyszły wasze dusze i dokąd powinny wrócić.

Drzwi do tego świata znajdują się wewnątrz waszej istoty. Dlatego nie ma sensu w ratowaniu świata, nie ma sensu uganiać się po świecie w poszukiwaniu panaceum do ratowania ludzkości. Tak naprawdę możecie uratować tylko siebie, stając się Drogą, którą może iść pozostała ludzkość.

Wystarczy jednego człowieka na sto lat, który przezwycięża siebie i dociera do eterycznych oktaw Światła w rytuale wzniesienia się w Światło, aby cała ludzkość otrzymała wystarczający energetyczny impuls do dalszego postępu.

Zwróćcie uwagę, znajdujecie Drogę i postępujecie tą Drogą, i nadchodzi moment, kiedy stajecie się tą Drogą, którą mogą iść tysiące i miliony żywych istot.

Lecz najpierw, na samym pierwszym etapie, będzie wam potrzebna dyscyplina ucznia, będą wam potrzebne dążenie do celu, stałość, oddanie.

Dopiero po tym wszystkim wam będzie udzielona pomoc i wsparcie. Najpierw wy przejawiacie niezbędne cechy, potem wam się udziela pomocy i wsparcia.

Gdy jesteście gotowi i gdy demonstrujecie swoją gotowość w ciągu pokaźnego czasowego odcinku, nie mniej niż siedem lat, wam wskazuje się Drogę.

Umiłowani, tylko siedem lat dążenia do celu, oddania i posłuszeństwa. Wam się wydaje to za długo? Co to jest siedem lat w porównaniu z tysiącami wcieleń, kiedy wasza dusza błąkała się w ciemnościach bez jakiejkolwiek nadziei na zbawienie? W końcu zetknęliście się z naszymi wibracjami, odczuliście ich pokrewieństwo z waszą wewnętrzną istotą. I co, zostawicie nas w pogoni za kolejną iluzją waszego świata?

Bardzo wielu opuszcza nakazywaną przez nas drogę i poszukuje innych, łatwiejszych dróg. Najpierw w głowie pojawia się myśl, przelotna, lecz koncentracja na celu waszej wędrówki jest już naruszona. Następnie pojawia się chęć tylko spróbować, zobaczyć, przeczytać… i już poruszacie się w innym kierunku i gdy próbujecie powrócić na Drogę, nie możecie jej rozpoznać. Otóż bardzo wiele wcieleń poświęconych jest ponownemu znalezieniu Drogi. Wtedy dusza jest uszczęśliwiona! Znajdujecie to, czego poszukiwaliście przez wiele-wiele wcieleń! Jednak mija kilka lat – co to jest w porównaniu z milionami lat wcieleń na Ziemi? – jesteście już rozczarowani, tracicie zapał dążenia do celu i zaczynacie ześlizgiwać się z przebytej Drogi.

Zastanówcie się: tylko jeden człowiek na sto lat jest zdolny dokonać wzniesienia się na szczyt Boskiej świadomości.

I nawet, jeśli jeden człowiek to osiągnie, jesteśmy gotowi przeznaczyć ogromną ilość bezcennej Boskiej energii, żeby wskazać mu Drogę i podtrzymać go na Drodze.

Więc żywię nadzieję, że chociaż jeden człowiek, który odnalazł tę Naukę i czytuje nasze przesłania, będzie w stanie w tym życiu sfinalizować ziemską drogę i wskazać Drogę innym. Dokładnie tak samo, jak w swoim czasie wskazali Drogę Budda i Jezus.

JAM JEST Surija.

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net