Niektóre wyniki mijającego roku

Serapis Bej

29 grudnia 2010 roku

JAM JEST Serapis Bej.

Dzień, w którym przybywam, jest jednym z ostatnich dni mijającego roku. Więc byłoby naturalne, żeby podsumować wyniki mijającego roku.

I chociaż dla nas nowy rok nie jest tym świętem, które obchodzimy, jednak posiedzenie Rady Karmicznej trwa i podsumowuje wyniki i układa plany na następne półrocze. Też możecie tym się zająć, przynajmniej w części podsumowania wyników.

Otóż, czym wyróżnił się ubiegły rok, co chciałoby się przypomnieć i podkreślić? Niestety, radosnych wydarzeń nie było za wiele. A do smutnych wydarzeń chcę zaliczyć to, że kraj, w którym fizycznie znajduje się nasz posłannik, nie zdał testów na prawo stania się duchowym przywódcą.

 

Pewnie to moje twierdzenie dla wielu nie będzie nowością. Intuicyjnie sami to od dawna wyczuwaliście, że wynik jest właśnie taki. Pozostaje mi tylko skonstatować fakt.

I co dalej? Przecież wszystko nie może skończyć się przez to, że niektóre indywidua znajdujące się we wcieleniu nie potrafiły i nie zechciały wykonać swojej misji?

W rzeczy samej, życie trwa dalej, lecz trudności, z którymi zetknie się ludzkość w najbliższym czasie, wskażą na to, że wspólny wybór pewnej ilości indywiduów nie był skierowany w stronę rozwoju ewolucyjnego. Więc, już po wszystkim. Wyboru dokonano. Teraz pozostaje tylko zminimalizować skutki tego, co może wypaść ludzkości.

 

A co dla tego należy zrobić? Pracować nad sobą. Już pewnie zauważyliście, że najlepsze ludzkie cechy przychodzą z waszego wnętrza: Miłość, Miłosierdzie, Współczucie, troska o bliźnich, Radość. Wszystkie te cechy wyłaniają się z waszych serc. Dlatego naturalne jest przezwyciężenie tych wewnętrznych przeszkód, które nie dają przejawić się Boskim cechom znajdującym się wewnątrz was.

 

Niestety, stan świata jest taki, że przejaw najlepszych Boskich cech jest odbierany przez otocznie jako coś podejrzanego. Zdobądźcie się na eksperyment i natchnieni przez modlitwy i praktyki duchowe wyraźcie najlepsze uczucia waszym sąsiadom, kolegom, po prostu nieznajomym ludziom. Gwarantuje, że wynik eksperymentu można przewidzieć: najpewniej zostaniecie postrzeżenie jako osoby nieadekwatne albo osoby, które czegoś chcą od innych, mogą nawet podejrzewać was o złe zamiary.

 

Zadziwiające, jak społeczeństwo przewróciło się na opak! Najlepsze ludzkie cechy wywołują podejrzliwość, a chamstwo i zasępienie są najzwyklejszymi atrybutami.

Zadziwiające! Oczywiste, że w takiej sytuacji nie łatwo zachowywać wewnętrzny spokój i harmonię. Człowiek zmusza się dostrajać do otoczenia, żeby nie przyciągać zbędnej uwagi. Lecz nie można ukryć waszych wibracji. Każdą wasza komórka wibruje na Boskiej częstotliwości. I nawet, jeśli będziecie przybierać groźny widok, to nie pomoże. W was natychmiast rozpoznaje się człowieka nie z tego świata.

 

Nadchodzą bardziej surowe czasy. Przez błędne wybory zaledwie kilku dziesiątków ludzi cała ludzkość musi iść nie najlepszą drogą.

W tym tkwi sekret, dlaczego ponownie zaczęliśmy nadawać dyktanda przez naszego posłannika. Dotychczas, dopóki we wcieleniu znajdują się nosiciele Światła, będziemy udzielali im wszelkiej pomocy, w tym duchowo wspierali przez nasze przesłania.

Jest wielu takich, wśród znajdujących się we wcieleniu, którzy nie podejrzewają, że są nosicielami Światła. Po prostu czynią dobro i nie czekają na nagrody. Po prostu czynią dobro i im do głowy nie przychodzi, ze im się należy jakiekolwiek uznanie.

 

Istnieją też inni, którzy gorliwie ogłaszają siebie nosicielami Światła, deklarują swoje oddanie Hierarchii Światła. Jednak przeważnie ci ludzie akurat są przedstawicielami przeciwległych nam sił. Prawdziwych nosiciele Światła, posiadających duchowe zasługi, wyróżnia skromność. Im większy duchowy dorobek człowieka, tym mniej o sobie mówi. Ponieważ rozumie, że jego osiągnięcia są małe w porównaniu z tymi, jakie posiadają jego starsi bracia i siostry na Drodze Wzniesieni Mistrzowie.

 

Nadchodzą czasy, gdy dobre uczynki wypada czynić niewidocznie, żeby nie wydać się. Do tego przygotowywaliśmy naszych uczniów przed wcieleniem. Społeczeństwo powinno do syta skosztować niskie i czcze wzorce, dopiero później według prawa wahadła ludzie skierują się ku światłym i wspaniałym wzorcom.

 

Teraz wahadło pochyliło się w przeciwną od Boskich wzorców stronę. Jednak wam należy pamiętać, że to zjawisko jest czasowe i Wzniosłe Zastępy nie pozostawią was nigdy.

 

Należy wytrzymać. Do tego potrzeba całkowitego wysiłku.

Przychodziłem z nie najradośniejszym przesłaniem pod koniec roku. Jednak pozostawiłem linę Boskiej możliwości dla tych, którzy zechcą skorzystać z niej w najbliższym czasie.

JAM JEST Serapis Bej.