Nastała chwila waszego ostatecznego wyboru

 

Sanat Kumara

22 grudnia 2010 r.

 

JAM JEST Sanat Kumara, przyszedłem do was znów.

Naprawdę, litość Niebios nie zna granic.

Zawsze, gdy przychodzę żeby rozpocząć przesłania, odczuwam drżenie i radość z powodu możliwości, jaka się otwiera.

A teraz po tym krótkim wstępie gotowy jestem udzielić kolejnego przesłania. Wiele dusz spodziewa się wieści z Niebios jak daru i jako znaku tego, że Niebiosa nie pozostawiły ludzkości Ziemi.

Oczywiście, umiłowani, nie możemy pozostawić naszych dzieci na pastwę losu.

O, ileż troski o was przejawiają miliony Istot Światła! Trudno jest w to uwierzyć wam wcielonym, ponieważ nie widzicie nas. Lecz uwierzcie mi, że zasłona pomiędzy naszymi światami robi się coraz cieńsza, jakkolwiek wydawałoby się to dziwne dla wielu z was. Czasami wystarczy tylko odrobinę zmienić swój punkt widzenia na to co się wydarza i odkryje się przed wami to co jest zazwyczaj ukryte dla ludzkich oczu. Odkryje się przed wami perspektywa dalszego rozwoju. I oczywiście, perspektywa ta wcale nie jest związana z osiągnięciami waszej nauki i techniki. Jednak właśnie rozwój nauki i techniki wspiera to, żeby wasza świadomość nakierowała się na bardziej subtelne plany bytu.

 

Łatwo można wyjaśnić tę wydającą się sprzeczność, a z naszego punktu widzenia nie jest to żadna sprzeczność. Wtedy, gdy obciążacie swój umysł sprawami, których nie można dotknąć, lecz tylko wyobrazić sobie w swojej wyobraźni, uczycie się oddziaływać z bardziej subtelną rzeczywistością znajdującą się na planie myśli. I stopniowo nowe technologie zmuszają ludzkość do przesuwania swojego sposobu odbioru rzeczywistości na bardziej subtelne obszary.

 

Wydaje się wam, że stale przebywacie w swoim ciele fizycznym. Tak, widzicie otaczające was przedmioty, możecie je odczuwać, lecz przez większą część doby, włączając czasem nocne sny, przebywacie na innych planach bytu. Następujący przykład da wam zrozumienie, co się ma na myśli. Gdy myślicie o człowieku znajdującym się tysiące kilometrów od was, zaczynacie z nim oddziaływać na bardziej subtelnym planie bytu. Dla myśli i uczuć nie istnieje odległość.

Tylko na skutek tego, że znieczuliliście swoje przewody nie możecie odczuwać oddziaływania, które zachodzą na subtelnym planie bytu.

 

Są pojedynczy ludzie, którzy już teraz świadomie wykorzystują pracę z myślą. Jednak z powodu tego, że intencje tych ludzi nie zawsze są czyste, podobna praca nie zawsze prowadzi do pozytywnego skutku i często stwarza karmę. Jedyną prawdziwą intencją, którą powinniście się kierować przy dowolnych waszych działaniach na dowolnych planach bytu, ma być Miłosierdzie, Współczucie, bezinteresowność oraz chęć pomagania Życiu. Wszystkie inne intencje nie będą wystarczająco czyste i będą prowadzić do niepoprawnego wyniku lub owocu.

Będzie dla was bardziej zrozumiałe to, o czym mówię, jeśli przytoczę przykład. Wyobraźcie sobie, że wykorzystując technikę, którą wam podano na kolejnym szkoleniu lub treningu, działając za pomocą myśli, będziecie budować szczęśliwą przyszłość dla siebie, dla swojej rodziny. «Co w tym złego?» – zapytacie.

Z ludzkiego punktu widzenia nie ma nic złego w waszym pragnieniu, aby żyć szczęśliwie. Jednak u podstaw waszego działania leży pragnienie. W danym przypadku pragnienie, aby żyć szczęśliwie.  Pragnienie stanowi przejaw niższej natury was samych. Dlatego będziecie pod wpływem swojej niższej natury, a zatem wszystkie wasze działania, które będziecie robili, będą stwarzać karmę.

 

Prawdziwe Nauki, które są udzielane przez wtajemniczonych, uczą rezygnacji z pragnień, jako jednego z przejawów niższej natury człowieka.

Dopóki wasze działania będą sterowane waszymi pragnieniami, coraz bardziej będziecie przywiązywać siebie do świata fizycznego. A wiecie o tym, że świat fizyczny jest najniższym ze światów. Dlatego, przywiązując się do niego, skazujecie siebie na kolejne wcielenia. A prawdziwe Nauki uczą was jak wyzwolić się z koła samsary (cyklu wcieleń).

Iluzja robi się coraz bardziej subtelna i ponieważ dysponujecie rozumem, powinniście ciągle analizować sytuacje, w które wpadacie oraz robić świadome wybory.

Każda wasza decyzja albo przesuwa was na drodze do Wyższych światów, albo zmusza was do schodzenia w dół po spirali. Intencja, która kieruje wami przy podejmowaniu decyzji, faktycznie nadaje kierunek waszemu ruchowi.

Z jednej strony, wyrzekacie się pragnień, osobistych intencji, a z drugiej strony, ze strony zwyczajnej, przeciętnej ludzkiej świadomości możecie uchodzić za nieudacznika lub dziwnego człowieka. Lecz uwierzcie mi, iż z innego punktu widzenia, przesuwacie się gigantycznymi krokami na drodze ewolucji, podczas gdy ludzie posiadający sukcesy pod każdym względem, otrzymujący z życia wszystkie możliwe przyjemności, zbaczają coraz bardziej z drogi rozwoju ewolucyjnego.

 

Na tym polega podstawowy test waszego czasu. Z jednej strony jest błyszcząca, bujna iluzja, która otwiera przed wami swoje coraz nowsze zachwycające wyobraźnię i wabiące strony. Z drugiej strony, starożytna Nauka, która naucza rezygnacji z iluzji po to żeby osiągnąć wieczne wartości.

90 procent ludzi woli to, co wydaje im się realne, oraz to co dostarcza im przyjemności, miłych odczuć oraz przyjemności posiadania. Tylko 10 procent zastanawia się nad tym, że jeśli starożytne Nauki nauczały rezygnacji z iluzji, to zapewnie w tym coś jest i warto jest się temu przysłuchać. A tylko kilka procent z tych ludzi, którzy kierują się na prawdziwą duchową drogę jest w stanie osiągnąć wymagane rozróżnienie i przejść testy na prawo do przejścia na inną ewolucyjną spiralę.

 

Dziś nie wykładałem wam nic nowego z tego, co już nie byłoby powiedziane wcześniej w dyktandach, które udzielaliśmy poprzez naszego posłannika, lub w tamtych prawdziwych Naukach, których udzielano w czasach starożytnych.

Różnica polega na tym, że dłużej nie możecie udawać, iż nic się nie wydarza i macie jeszcze dużo czasu w przyszłości do waszego rozwoju duchowego.

Czasu nie pozostało. Teraz nastał moment waszego ostatecznego wyboru. Tym, którzy wybrali Drogę, o której nauczają Wywyższeni Mistrzowie, zawsze jestem gotów podać pomocną rękę i pomóc.

JAM JEST Sanat Kumara. OM.