Naszym zadaniem jest dać prawidłowy kierunek i orientację tym, którzy mogą z tego skorzystać.

 

Ukochany Lanello, 16 czerwca 2010r.

 

JAM JEST Lanello. Dziś znów przyszedłem do was żeby udzielić szkolenia, którego potrzebują wasze dusze.

 

Przyjętym jest uważać, że Wywyższeni Mistrzowie osiągnęli poziom świadomości wielokrotnie przewyższający ludzki poziom. Jednak to wcale nie jest prawdą. Ponieważ wśród nas są bardzo wysokie duchy, do których nawet ja nie zawsze mogę się zbliżyć w swoim stanie świadomości. A są też takie, które całkiem niedawno zakończyły szkołę na Ziemi lub tylko tymczasowo przebywają tu oczekując na sprzyjający rozwój wydarzeń na Ziemi żeby przyjąć nowe wcielenie.

 

Dlatego byłoby ciekawe dla was, jeśli podzielę się swoim osobistym doświadczeniem tego jak osiągnąć taki poziom świadomości, który pozwala po przejściu przebywać w oktawach eterycznych.

 

Niesłusznie jest uważać, że dusza po przejściu od razu osiąga wyższe oktawy. Potrzebny jest czas, zazwyczaj dłuższy niż 40 dni, gdy dusza przygotowuje się do przejścia na bardziej wyższy poziom. Rytuał, jaki przechodzi ona w oktawach eterycznych jest jednym z najbardziej podniosłym. Ten rytuał pozwala spalić w płomieniu wywyższenia wszystko, co przeszkadza wznieść się do wywyższonego stanu świadomości. Wielu z was czytających te wiersze, będzie mogło po czasie przejść ten wielki rytuał.

 

A obecnie w czasie, gdy przebywacie na Ziemi w ciele ziemskim, powinniście wypełnić robotę, dla której przyszliście we wcielenie. Nie myślcie, że macie na to za dużo czasu. Droga jest każda minuta waszego przebywania na Ziemi. Dopiero teraz po moim przejściu i wywyższeniu, zaczynam rozumieć, że podczas mojego wcielenia traciłem zbyt dużo czasu niepotrzebnie. Wielkość i miłosierdzie Boskiego Prawa naprawdę nie zna granic.

 

Dlatego, jeżeli nie czytacie tej naszej nauki po prostu z ciekawości, lecz wasze zamiary są poważne, to zadajcie sobie trud kontrolowania siebie i sprowadzenia do minimum całego czasu traconego na zaspokajanie potrzeb fizycznych waszego ciała.

 

Przede wszystkim należy zatroszczyć się o swoją duszę, o jej rozwój i wyzwolenia z tych nawarstwień wcześniejszej karmy, które wniknęły do waszej istoty i przeszkadzają waszemu podążaniu.

 

Najbardziej trudne będzie znaleźć w sobie te cechy charakteru, przyzwyczajenia i nawyki, z których powinniście się wyzwolić. Bowiem wasz umysł cielesny będzie was przekonywał i robił to bardzo sprytnie, że osiągnęliście już ogromne osiągnięcia na Drodze i nie macie się z czego wyzwalać.

 

Iluzja nasiąkła wasze niższe ciała. I tylko za pomocą Boga możecie wyzwolić się z wielu swoich nieboskich cech i przejawów.

 

Wszystko w ostateczności zachodzi z woli Boga. Dlatego najważniejszym krokiem dla was będzie poprosić Boga o pomoc przy wyzwoleniu waszej istoty ze wszystkich nieboskich cech i przejawień.

 

Jednak żeby uczynić ten krok powinniście uświadomić sobie, że nie jesteście aż tak doskonałymi jak się wam wydaje.

 

Jest jeszcze jeden moment, który powinniście wziąć pod uwagę. Dla podtrzymania poziomu świadomości chociaż by na poziomie jaki posiadacie w chwili obecnej, powinniście cały czas pracować nad sobą. Jest to podobne do jazdy rowerem w górach. Jeśli przestaniecie pedałować, zejdziecie niżej w niziny gór i będziecie musieli znów zacząć proces wschodzenia od początku.

 

Należy ciągłe pracować nad swoją świadomością. Każdego dnia, dzień w dzień. Tylko w tym przypadku możecie liczyć na wasze wywyższenie po przejściu.

 

Każdy z was powinien pokonać drogę wywyższenia samodzielnie. I w tym procesie wspinania się na szczyt Boskiej świadomości należy orientować się polegając tylko na sobie i swoim sercu.

 

Jeden z początkowych testów na waszej Drodze, polega na tym, że pojawi się zewnętrzny człowiek, który przekona was, że należy postąpić w pewien sposób. Albo powie on wam, że postępujecie niepoprawnie. Człowiek ten z reguły będzie dla was bardzo autorytatywny. Wasz test będzie polegać na tym żeby działać zgodnie z wewnętrznymi kierunkami i na wewnętrznym kierowaniu.

 

Wielu ludzi, którzy czynią dopiero pierwsze kroki na Drodze duchowej, mogą sądzić, że test ten dotyczy ich. Więc będą robić wszystko w taki sposób jak chcą to robić nie wsłuchując się w opinię otaczających ludzi.

 

Kochani, najpierw powinniście od początku być przekonanymi, że otrzymujecie wewnętrzne kierowanie z waszego Wyższego Ja a nie z waszego ego.

 

Ci neofici, którzy nasłuchali się historii o oświeconych i naczytali się wątpliwej literatury, mogą uważać się wielce oświeceni i iść na ugodę ze swoim ego, nie licząc się z nikim i nie słuchając nikogo.

 

Jak nauczyć się rozpoznawać co wami kieruje: Wyższe Ja czy ego? Na waszym miejscu nie starałbym się wyjaśniać tej sprawy od razu i ostatecznie. Dowolne wasze osiągnięcie na planie subtelnym powinno mieć potwierdzenie na planie fizycznym. I na podstawie tego, co i jak będzie przejawione na planie fizycznym, możecie dowiedzieć się o waszych osiągnięciach.

 

Jeśli wasze otoczenie się nie zmienia, pozwalacie sobie na miłe spędzanie wolnego czasu z balowaniem z alkoholem, nikotyną, narkotykami lub lubicie hałaśliwe towarzystwa z muzyką i popijaniem,  to zalecałbym wam stanowczo zająć się jak należy waszym ego.

 

Jednak nawet wtedy, gdy prowadzicie poprawny sposób życia, nie posiadacie złych przyzwyczajeń, czyha na was inne niebezpieczeństwo na Drodze – duchowa duma. Myślicie, że już tak dużo osiągnęliście i macie się czym podzielić z otaczającymi was ludźmi. Jednak po pewnym czasie, nie od razu, ludzie widzą waszą dumę i odchodzą od was. Przy tym uważacie, że wasze duchowe osiągnięcia są tak ogromne, że ludzie nie mogą znieść waszych wysokich wibracji.

 

Jak widzicie, w świecie iluzorycznym zawsze można pobłądzić jeśli ciągłe nie dostrajacie wszystkich swoich kroków do wiarygodnych kierunków.

 

Zapewniamy, że jeśli będziecie podążać za radami Wywyższonych Mistrzów, które są dawane w tych naszych przesłaniach udzielonych poprzez naszego posłannika, to będziecie mieli w ręku kompas i mapę, które wyprowadzą was z gąszczu iluzji.

 

Jednak nawet czytając nasze przesłania potraficie stworzyć karmę, za każdym razem, gdy odczuwacie krytykę, osąd oraz inne negatywne cechy podczas czytaniu naszych przesłań. Jeżeli nasze przesłania powodują w was uczucie negatywne – nie czytajcie ich. Przynajmniej tak nie stworzycie karmy.

 

Nie można uczyć kogoś, kto nie chce się uczyć. Dlatego naszym zadaniem jest dać prawidłowy kierunek i orientację tym, którzy mogą z tego skorzystać.

 

A teraz żegnam się z wami, lecz mam nadzieję na nowe spotkania.

 

JAM JEST Lanello.