Nauka o pracy i traktowaniu pieniędzy

 

Ukochany Babadżi

7 czerwca 2010.

 

JAM JEST Babadżi. Znów przyszedłem do was.

Dopóki będę mógł przekazywać swoją Naukę przez tego posłannika, dopóty będę do was przychodził.

Oczywiście, byłoby znacznie lepiej, gdybym mógł jak za czasów, gdy znajdowałem się w swoim Aszramie w Chajdakhanie, przekazywać swoją Naukę bezpośrednio.

Lecz te czasy minęły. Nowe zaś wcielenie zaangażowałoby znaczne wysiłki Wyższych Zastępów. Więc korzystam z tej możliwości, która istnieje teraz. Ponieważ i ta możliwość może się skończyć.

Ludzkość nie uczy się i nie chce uczyć. A wszystko przez lenistwo duszy, która chce odpoczywać i nie chce się wysilać.

Jaka to jest głupota, że wam się chce odpoczywać. Skąd się wzięło, że staniecie się szczęśliwi, gdy będziecie odpoczywali?

Przekazywałem Naukę o karma-jodze. Nadal twierdzę ze swojego poziomu wzniosłego stanu świadomości, że tylko karma-joga i należycie skierowane przez was wysiłki do twórczej pracy na rzecz Wspólnego Dobra są w stanie zmienić i przełamać sytuację, która ukształtowała się w świecie.

Akurat praca, właściwa praca może wszystko odmienić.

Nie ma postępu, dopóki pracujecie, żeby zarabiać pieniądze. Jaka to głupota: uzależniać waszą pracę od jakiegoś rezultatu na planie fizycznym. Praca sama w sobie jest najwyższym dobrem dla rozwoju ludzkiej duszy.

Zmieńcie wasz stosunek do pracy. Zastanówcie się, dlaczego praca już nie stanowi dla was wielkiej wartości.

To jest zdumiewające, że utożsamiacie rezultat waszej pracy ze zdobyczą jakichś papierków. Jaką wartość posiadają te papierki w Boskim świecie? One są przynależnością waszego świata. W Boskim świecie ma liczą się zupełnie inne owoce waszej pracy, a mianowicie: wasze nawyki i bezcenne doświadczenia, które są niezbędne do postępu waszej osobowości.

Po skończeniu wcieleni przyjdziecie do naszego azylu i ze zdumieniem odkryjecie, że wasze życie upłynęło bez sensu i celu. Goniliście za jakimiś papierkami, które nazywacie pieniędzmi, po to, żeby konsumować przyjemności tego życia. Lecz wszelkie przyjemności po pewnym czasie nudziły was, a wy znów zaczynaliście gonitwę za pieniędzmi, żeby kupić na nie nowe przyjemności.

Najgłówniejszą przyjemność, przyjemność z pracy, która jest dla was rzeczą naturalną jak  oddech, straciliście. Za bardzo wgłębiliście się w iluzję. Najprostsze rzeczy, które są dostępne dziecku, zrobiły się wam nie pojęte. Dziecko pracuje od rana do wieczora. Ono bez przerwy jest czymś zajęte. Ono tworzy. Wam tylko się wydaje, że dziecko się bawi. Ono pamięta Boski świat i wie, po co przyszło w to wcielenie. Lecz mija tylko kilka lat i, mając do czynienia z waszym systemem wartości, dziecko zatraca zainteresowanie pracą. Dlatego że praca sama w sobie nie jest ceniona w waszym społeczeństwie. W waszym społeczeństwie jest ceniona tylko zdolność zarabiania pieniędzy.

Podczas mojego wcielenia zauważyłem przywiązanie ludzi do pieniędzy. Kochałem urządzać próby dla tych, kto starał się być blisko mnie i zamieszkać w Aszramie. Zmuszałem ich do zebrania pewnej sumy i oddania mi pieniędzy.

W ten sposób ustalałem, na ile człowiek był oddany mi i tej Nauce, którą dawałem. Faktycznie zmuszałem ich rozstać się z najgłówniejszą rzeczą, do której doznawali największe przywiązanie – do pieniędzy.

Wielu z nich myślało, że potrzebowałem pieniędzy na budowę Aszramu, myśleli, że w ten sposób pobieram pieniądze za Naukę. Głupio myśleć, że Naukę można zdobyć za pieniądze.

Wszystkie pieniądze, jak i każdą inną energię, wam dostarcza Bóg. Wyłącznie Jemu musicie dziękować za wszystko. Za pokarm, który spożywacie. Za ubrania, które nosicie na sobie. Za schronie, które macie. Za Naukę, którą dostajecie od nas.

Zastanówcie się nad moimi słowami, gdy pojawi się wolna chwila. Gdy uwolnicie się od lataniny i pogoni za pieniędzmi i przyjemnościami.

Istnieje i druga strona tej Nauki, której udzielam dzisiaj. Chodzi o szanowne traktowanie pieniężnej energii, jak każdej innej. Ponieważ wszystko pochodzi od Boga. Więc do tego czasu, dopóki wasze społeczeństwo pozostaje w niedoskonałości i w nim funkcjonują pieniądze, powinniście mieć słuszne podejście do pieniędzy. Wasza chęć składać ofiary na dobre sprawy, wychodzące z głębi waszego serca, ma głębokie korzenie i jest uzasadniona. Ponieważ wasze pieniądze, służąc wspólnej sprawie, są w stanie odpracować waszą karmę. W ten sposób oczyszczacie się z karmy.

Jednak efekt powstanie tylko w przypadku, gdy wasza ofiara jest szczera i wam nie szkoda rozstać się z waszymi pieniędzmi. Dopóki w społeczeństwie zachowuje się obieg pieniędzy, wam należy uważnie śledzić za tym, jak ich traktujecie i wydajecie.

Jak wszystko w waszym iluzorycznym świecie, pieniądze też posiadają dwoistość. Możecie je wydawać na powielenie iluzji, a możecie zużywać do zwijania iluzji. W pierwszym przypadku tworzycie karmę, w drugim – odpracowujecie ją.

Przychodziłem dzisiaj po to, żeby udzielić wam tej Nauki o stosunku do pracy i pieniędzy, żebyście kierowali się tą Nauką w życiu. Jeśli dostajecie Naukę, lecz nie stosujecie jej w praktyce, tworzycie taką samą karmę, jak gdyby popełnialiście niesłuszne czyny.

JAM JEST Babadżi