Pragnę wszczepić wam pewność i pozbawić was strachu

Władca Moria

21 stycznia 2010 roku

 

JAM JEST El Moria. Przewidzę radosne okrzyki moich uczniów: «No, nareszcie!”

Owszem, ukochani, przybyłem! Muszę wam wydać sekret, że śledziłem cały przebieg odbioru i przekazu tych przesłań, nawet powiem więcej: to właśnie ja uzyskałem na Wielkim Centralnym Słońcu dyspensację na przekaz tej sesji przesłań.

I cóż, ukochani, czy jesteście zadowoleni?

Czy otrzymaliście ten impuls, który pozwoli wam w końcu przezwyciężyć i te realne problemy karmiczne i te wymyślone przez was samych, żeby porzucić utarty tryb życia i całościowo poświęcić się sprawie Władców?

Czy to pytanie jest niespodzianką? Przyjemniej jest prowadzić poprzedni styl życia i, czytając przesłania Władców, myśleć o tym, jakie wielkie sprawy czynicie. Nie pocieszajcie się iluzją. Musicie w końcu podjąć się odpowiedzialności w całym zakresie za wszystko, co dzieje się na planecie. Powinniście wydorośleć.

W każdym ze swoich wcieleń miałem za główny cel – wykonać Wolę Boga. Wprowadzałem zasady bratnich stosunków, kiedy byłem wcielony jako król Artur. Na tamte czasy wyglądało to dziwacznie/egzotycznie. Jednak próbowaliśmy przy okrągłym stole rozstrzygać spory i obopόlne nieporozumienia. Działałem zgodnie z Boskimi zasadami i nauczałem tym zasadom.

Za czasów mojego wcielenia Akbarem Wielkim prowadziłem politykę poszanowania wierzeń religijnych każdej osoby i każdego narodu. W tych czasach nie brakowało ludzi, którzy pragnęli podzielać i rządzić.

Jednakże dzięki swojej rządzącej pozycji wprowadzałem w życie Boskie zasady kierowania.

Podczas mojego wcielenia radżpurskim księciem Morią też wykorzystywałem wszystko, co było w mojej mocy, żeby wznieść ludzką świadomość do bardziej wysokiej Prawdy, wskazać na ograniczoność ludzkiej świadomości i pokierować do góry świadomość tych, kto był gotów.

Obecnie wykonuję to samo zadanie: wprowadzam do waszego świata Boską Wolę, Boskie zasady.

Nie zawsze to się udaje. Zmieniają się czasy i sposoby działania na świadomość ludzi.

Mimo wszystko nie tracę nadziei, iż Boskie zasady wcześniej czy później obejmą wszystkie dziedziny ludzkiego życia!

Nasze nowe przesłania najbardziej rozpowszechniły się na obszarze Rosji. Ludzka reakcja nie jest jednoznaczna. Bardziej wyraźnie przejawia się tendencja do korzystania w życiu z dawanych Nauk. Nawet wtedy, gdy realnie nic się nie dzieje, a ludzie po prostu czytują nasze przesłania w pozytywnym nastroju i to też oddziaływuje na życie społeczeństwa, a nawet na gospodarkę i politykę. Tak, ukochani, wpływ energii naszych przesłań odbywa się bez waszej świadomości, poza waszym fizycznym umysłem. Wlewamy nektar Boskich energii do waszych serc, serc tych, kto już jest gotów. Przechodząc przez wasze niższe ciała, Boska energia jest w stanie wpływać na wszystko, co was otacza.

Przede wszystkim zmienia waszą świadomość. O tym nie ustajemy powtarzać, do tego usilnie dążymy, ponieważ ludzie znajdujący się w bardziej wysokich stanach świadomości nie dopuszczają wielu rzeczy, które były możliwe w przeszłości. Wystarczy tylko jedna osoba, która potrafi utrzymywać swoją świadomość na dość wysokim poziomie, żeby utrzymać równowagę w zasięgu kilku kilometrów od miejsca, w którym mieszka.

Jednoznacznie dopniemy swego. Jeśli wcześniej liczyliśmy na indywiduów, które wcielili się z pewną misją, a my czekaliśmy, kiedy podniosą się na duchu i zaczną realizować to, gwoli czego podjęli się wcielenia, to teraz działamy szerszym frontem. Podnosimy wibracje całego planu fizycznego, a ludzie zmuszeni są działać zgodnie z Boskimi wzorcami, ponieważ wszelkie stare stereotypy nie prowadzą do dawnych efektów.

A żeby iść na równi z czasem, wypada pozbyć się starych gratów, które przytłaczają was, że nie możecie do przodu wykonać ani kroku. Śmiało odrzućcie na bok wasze przywiązania, wasze nawyki, wszystko to, co zaniża wasze wibracje. W lot zorientujecie się, gdzie macie iść i co robić. Kiedy człowiek jest skory do zmian i żywy w myślach, jest nam łatwiej pokierować jego działaniem, a zwłaszcza, jeśli człowiek sam prosi o Boskie prowadzenie w swoim życiu.

Nie bójcie się stracić swojego majątku, rzeczy i przywiązań. Ponieważ na jednej szali wagi leży wasza szansa do dalszego istnienia jako indywidualności, a na drugiej szali – wszystkie wasze miłe przywiązania. To są niewspółmierne rzeczy. Wasze “skarby” nie mają żadnej ceny, jeśli popatrzycie na nie obiektywnie z najwyższego punktu. To wszystko jest cenne tylko dla waszego fizycznego umysłu. Wasze lęki przed przyszłymi zmianami nie mają pod sobą żadnego gruntu. Ponieważ, jeśli dotrzymujecie kroku Bogu i Władcom, zmiany, które nadchodzą, nie są dotkliwe dla was.

Liczyliśmy na lżejszą drogę. Zechcieliście wybrać najtrudniejszą. Cóż, to jest wasz wybór, jednak mimo wszystko należy posuwać się, nawet tą niższą drogą. Ruskie przysłowie powiada: „Pod leżący kamień woda nie płynie”. Więc zaczynajcie wasze posunięcie, po drodze zorientujecie się i skorygujecie kurs.

Dopóki w waszym sercu mieszka Bóg, dopóki jesteście radośni, przyjaźni, dopóki wierzycie i kochacie, będziecie bez strachu!

Pragnąłbym za pomocą dzisiejszego przesłania wszczepić wam pewność i pozbawić was strachu.

Porzućcie przeszłość. Czeka na was Nowy Dzień i nowa Boska szansa!

JAM JEST El Moria!