Poważna rozmowa z ludźmi Rosji

Władca Mikołaj Roerich

7 lipca 2009 roku

JAM JEST Mikołaj Roerich

Przyszedłem przez tego posłannika dla poważnej rozmowy, którą odbędziemy dzisiaj.

Czasu pozostało tak niewiele. Czyli czasu Boskiej możliwości, która stoi otworem przed światem.

Główną rolę w tej szanse powinna odegrać Rosja.

Czy wiecie, jak bolało moje serce o Rosji, kiedy znajdowałem się w ciele. Obecnie też moje serce troszczy się o Rosję. Każdą swoją myślą jestem związany z Rosją. Czuję ciężar odpowiedzialności, który spoczywa na mnie.

Jeślibym znajdował się teraz w ciele, tak wiele mógłbym teraz zrobić, będąc w Rosji. Tak wiele możliwości otworzyło się przed wami. Takich możliwości nie miałem, gdy byłem we wcieleniu. Nie mogłem nawet przebywać na terenie Rosji i mieszkałem przez większą część życia poza jej kresami.

Mieszkacie teraz w Rosji. Macie do dyspozycji kolosalne możliwości. Zdumiewa mnie, dlaczego nic nie czynicie? Gdzie są ci mężczyźni, którzy ratowali Ruś w strasznych czasach najazdów intruzów w zeszłych wiekach?

Czyż ziemia ruska zbiedniała do tego stopnia, że nie ma sposobności zjednoczyć się dzięki wielkiej idei zintegrowania wszystkich sił Światła, wszystkich nosicieli Światła Rosji, aby przeciwstawić obcej kulturze ruskie wartości i ruską kulturę. Ruska kultura od zawsze była jedną z najbardziej humanistycznych w świecie. Rosyjscy malarze i kompozytorzy sławili ten wielki kraj w nie tak dawne czasy. Czemu zbiedniała ziemia ruska?

Dlaczego ton zadają pieniądze i wartości materialne? Do kiedy będziecie czerpać przyjemności z cudzego stylu życia? Chyba jest już pora, aby powrócić do prawdziwych wartości?

Czyż nie nadeszła pora, by przypomnieć sobie o godności i dumie?

Chyba już czas, żeby zacząć wychowywać dzieci w duchu oddania wiecznym ogólnoludzkim wartościom? Zobaczcie, czym jest zajęta młodzież. Czy tak właśnie powinno być?

Ze smutkiem patrzę na ten obrazek ogólnego rozpadu i gnicia.

Próbuję działać razem z innymi Wielkimi Władcami, żeby obudzić dusze „świetlików” Rosji ze snu. Próbuję odnaleźć tych przedstawicieli inteligencji, dla których same pojęcia dumy, godności, ojczyzny jeszcze nie zdewaluowały. Próbuję odnaleźć te dusze…

Jednak co raz więcej ogarnia mnie rozpacz. Nawet jeśli się uda odnaleźć taką duszę, która budzi się do Prawdy, a wiara i Bóg przesuwają się dla niej na pierwsze miejsce, po jakimś czasie ta dusza stopniowo zbacza z Boskiej drogi i zaczyna poszukiwania jakichś mistycznych wartości, jakichś namiastek kultury.

Tak mało pozostało dusz naprawdę oddanych wyższym ideałom duchowości. Tak mało wśród nich tych, kto nie obciążył siebie karmą i jest zdolny działać dla sprawy Władców na planie fizycznym.

Z paniką myślę o tym, jak mało jest we wcieleniu naprawdę oddanych współpracowników, którzy nie stracili orientacji i nie zgubili kursu.

Do was głównie zwracam się dzisiaj. Zwyciężano zawsze nie liczbą, a umiejętnościami.

Więc trzeba utworzyć wspólny front przeciwko temu rozbestwieniu, które zawładnęło życiem w Rosji dnia dzisiejszego.

Wiele pięknych dusz, które wcieliły się w celu wykonania misji Światła, trafiły w sidła najgorszych instynktów i poczucia bezkarności.

Czas, żeby powołać pospolite ruszenie, jak za czasów Minina i Pożarskiego, żeby przeciwstawić się temu wrogowi, który zawładnął Rosją od strony subtelnego planu myśli i uczuć. Pora przeciwstawić wszystkim nieboskim przejawom, które obecnie dominują, Boskie wzorce we wszystkim.

Każdy rubel dzisiaj zainwestowany w prawidłowe wychowanie dorastającego pokolenia, wróci zyskiem, a bogactwa duchowe Rosji w przyszłości zostaną powielone.

Nie chodzi o materialne nakłady, ponieważ wystarczy czasem zademonstrować najlepsze cechy duszy, żeby zasiać dobre nasiona w duszach dzieci.

Was nic nie kosztuje uśmiech, was nic nie kosztuje miłość, was nic nie kosztuje uczynność. To wszystko wam daje Bóg. Więc to wszystko macie nieść w świat.

Cały problem polega na tym, że zapomnieliście o Bogu, zapomnieliście, że przyszliście na ten świat, aby zajmować się sprawami Boga, a nie potakiwać zachciankom własnego ego, swego fizycznego umysłu.

Długo nie przychodziłem z przesłaniami, ponieważ powstrzymywałem swój gniew. Nie dobrze tak denerwować się. Szkoda mi jest kraju, żal narodu, szkoda mi ludzi demoralizujących się przed telewizorami z kieliszkiem wódki.

Wstydź się, narodzie!

Każdego dnia błagam w swoich modlitwach o Boską szansę, żeby przedłużyła się jeszcze na jakiś czas dla Rosji. Żeby kraj nareszcie mógł otrząsnąć się z marnotrawstwa i pogoni za pieniędzmi i zyskiem. Istnieją prawdziwe wartości! Istnieje to, po co tu przyszliście i na co macie kierować swoje wysiłki każdego dnia.

Przychodziłem dla poważnej rozmowy z mieszkańcami Rosji oraz tymi jej obywatelami, którzy wyjechali za granicę w poszukiwaniu dobrego i łatwego życia.

Proszę mi wierzyć: jak dokonacie przejścia, ze zdziwieniem będziecie wspominać o bezsensownie spędzonych dniach w ciałach, będziecie wstydzić się podjętych decyzji, które dają wam dobra fizycznego świata, lecz czasem na zawsze zamykają przed wami Królestwo Boskie.

JAM JEST Mikołaj Roerych