Rozmowa o merytum

Ukochany Kuthumi

2 lipca 2009 roku

 

JAM JEST Kuthumi. Przyszedłem zaproponować rozmowę.

Pragnąłbym porozmawiać z wami, otwarcie i szczerze. Wprost.

Moje serce pragnie porozmawiać z wami o wielu sprawach, lecz przede wszystkim oczywiście o tym, co dla was na danym etapie ma największy interes i największą wartość. Ten niepokój, który ma miejsce w waszym świecie, na pewno i przede wszystkim, wywołany jest przez was samych.

Najpierw dopuszczacie się nieopdpowiedzialnych czynów, niedoskonałych myśli i uczuć, które opanowują całe wasze jestestwo, a zatem dziwicie się konsekwencjom, do których doprowadzają wasze czyny, myśli i uczucia.

Pole mentalne planety jest obciążone przez wasze negatywne stany świadomości. To samo dotyczy planu astralnego.

Wyjątkowo rzadko zastanawiacie się nad oddziaływaniem waszych myśli i uczuć na wszystko, co was otacza. W istocie rzeczy całość niegatywnych zjawisk, które są obecne w przyrodzie, w warunkach pogodowych, w sferze finansów, jak w każdej innej sferze życia na planecie Ziemia, wywołanie są przez was samych. I po jakimś czasie wasze własne wytwory opuszczają się na fizyczny plan Ziemi w postaci huraganów, ulew, suszy albo powodzi.

Wielokrotnie mówiliśmy o bezpośredniej zalężności, istniejącej pomiędzy waszym stanem świadomości a wszystkim, co się dzieje na planecie Ziemia.

Wasze zapominalstwo i stała nadzieja, że wszystko jakoś się samo ułoży, zmusza nas, Wyższych Władców, do wątpliwości co do tego, czy wogóle ludzkość jest zdolna słyszeć nas i przyjmować przekazywaną informację.

Wydawałoby się, że już dziesiątki razy powiedziano o tym, że należy pilnować swoje myśli i uczucia, że trzeba analizować wszystko, co się dzieje z wami w ciągu dnia. Nie da się udostępnić bardziej przemawiających na fizycznym planie znaków. Następnym krokiem, który czeka, stanie się katastrofa na taką skalę, której nawet nie przypuszczacie. Nawet boicie się myśleć na ten temat.

Po co czytacie nasze przesłania, skoro w życiu nie działacie według naszych wskazówek i próśb? Podobno ludzkość weszła w tę fazę rozwoju, kiedy nie jest w stanie adekwatnie reagować na informację.

Osobiście wiele razy w swych dyktandach mówiłem o tym, że cierpicie na nadmiar informacji. W ogromnej mierze obciążacie swój umysł najrozmaitrzymi nowinami i informacją, które docierają do was z różnych źródeł, że nie jesteście w stanie nie tylko odróżniać prawdziwą informację od fałszywej, lecz nie reagujecie już na żadną informację.

Po prostu puszczacie ją obok uszu i wszystko, co wpływa do waszej świadomości w ciągu dnia, nie zatrzymuje się ani na chwilę. Wyrobiliście mechanizm obronny.

Otóż przyszedłem dziasiaj po to, żeby jeszcze raz powiedzięc wam o tym, że należy wam bardzo ostrożnie stosować się do każdej informacji, którą dostajecie. Nawet wtedy, kiedy wam się wydaje, że informacja pomija waszą świadomość, jednak posiada zdolność osiąść w waszej podświadomości. Więc nigdy nie zorietujecie się, kiedy i jak wasza podświadomość wpłynie na was, wasze wybory i wasze zachowania.

Dżin nieograniczonej swobowy działań i dostępności każdej informacji został wypuszczony z butelki. Jedynym wyjściem w tej sytuacji jest ograniczenie samych siebie od tego wszystkiego, co nie jest potrzebne wam do ewolucyjnego rozwoju. Jeśli nie poczynicie kroków w tym kierunku, to następne pokolenie już nie będzie absolutnie zdolne adekwatnie reagować na każdą informację. Wielokrotne powtórzenie wpływa na waszą podświadomość jak kodowanie. Dlatego powinniście wielce ostrożnie narażać sibie na wpływ współczesnych mediów. Nadszedł czas, kiedy powinniście rozdzielić ziarna i plewy we wszystkim, co was otacza, i zrezygnować ze wszystkiego, co nie jest boskie. Rozumiem, że kiedy znajdujecie się w sytuacji stałego nacisku ze strony współczesnych czołowych technologii, które na całą moc przez 24 godziny na dobę setkami teleradiokanałów drążą waszą świadomość, ciężko wam jest zorientować się i zrozumieć, jak zadziałać w sytuacji.

Nauczamy was rozróżniać oraz dokonywać słusznych wyborów. Pierwszym i najmądrzejszym krokiem stanie się ograniczenie wpływu wszystkich mass-mediów na waszą świadomość i podświadomość.  Jak zmniejszy się to natarcie, przywrócicie zdolność orientowania się i dokonywania wyborów. Wasze Wyższe Ja, Bóg wewnątrz was nie może z wami rozmawiać. Wyżsi Władcy nie będą mogli rozmawiać z wami dotychczas, dopóki znajdujecie się w szczelnym pierścieniu informacyjnych śmieci, które tonami wysypują się i wylewają na was w ciągu dnia z ekranów telewizorów, z radia, z gazet, z Internetu. Powstaje w was poczucie, że jesteście w kursie wszystkich ostatnich wydarzeń, otrzymujecie informacje o wszystkich nowinkach ze wszystkich obszarów. Jednak najgłówniejsze wiadomości, które nie są transmitowane przez żaden radiotelekanał, nie są dostępne wiekszości  ludności Ziemi. A najważniejsza wiadomość to sygnał SOS, który wysyła wam planeta i wszystko, co żyje na planecie.

Jesteście niczym zwariowany kapitan, który steruje statkiem podczas sztormu. Zbiorowa świadomość oraz zbiorowa podświadomość ludzkości są podobne do tego kapitana. W każdym momencie statek – wasza planeta – może wpaśc na ostre rafy i ucierpieć rozbicia statku.

Skosztowaliście, posmakowaliście wszystkie owoce na Ziemi, a teraz nastąpił czas, kiedy koniecznie trzeba wrócić do bardziej subtelnych przejawów bytu. Jak możecie usłyszeć dźwięki mojego ogranu, na którym gram co noc w swym schronieniu w eterycznych oktawach, skoro non-stop ogłuszacie siebie tym wszystkim, co wydobywa się z waszych hałaśliwych urządzeń?

Słuchanie ciszy, żywych głosów natury jest dla was męczące i nużące. Stworzyliście sztuczną cywilizację, która sama siebie oderwała od wszystkiego, co jest stworzone na planecie Ziemia przez Boga.

Przychodziłem, żeby jeszcze raz donieść do waszej świadomości najprostrzą prawdę. Zamilkam w nadziei, że usłyszycie mnie.

JAM JEST Kuthumi