Nauka o wyborze i o Drodze

Pan Majtreja

25 czerwca 2009 roku

 

JAM JEST Majtreja, który przyszedł do was.

Dzisiaj przyszedłem z tym, żeby porozmyślać razem z wami i serdecznie porozmawiać. Chcę zwrócić się bezpośrednio do waszej duszy. Chciałbym, żebyście choć na krótko usunęli wasze myśli i problemy waszego dnia.

Wasze stany świadomości w ciągu dnia są takie, że tworzą niepokonalną barierę między naszymi światami.

Jak mam wam wytłumaczyć i jak mam wam przybliżyć ten stan, który pozwoli wam zrozumieć mnie?

Mam mocne przekonanie, że już czas na poważną rozmowę. Ta rozmowa jest potrzebna teraz tym duszom, które już podążali Drogą Wyższych Władców, lecz na którymś etapie Drogi poddali się zwątpieniom i niepewności.

Was zniechęca i wytrąca z równowagi multum informacji, która jest w waszym świecie wszędzie porozrzucana. Ta informacja dotyczy wielu nowych sposobów, za pomocą których czarodziejskim sposobem przemienicie się i będziecie gotowi egzystować w Nowym Świecie.

Przypomnijcie słowa Jezusa o szerokiej drodze, która prowadzi do piekła, i wąskiej bramie, która wiedzie do Królestwa Boskiego[1].

Wasz popłoch i ambicje, żeby okłamać Boskie Prawo i zająć niewłaściwe dla was miejsce w kosmicznym łańcuchu, od początku są mylne i wymagają natychmiastowego naprawienia. Nie możecie zająć tego energetycznego pułapu, który nie odpowiada waszej świadomości. Co was powinno obchodzić - to tylko poziom waszej świadomości. Nie możecie zdobyć czystości waszej świadomości za pomocą innych ludzi lub nabyć za pieniądze albo na seminariach. Tylko samodzielnie przez osobiste wysiłki jesteście zdolni wyzwolić się z tych energii, które hamują wasz awans duchowy/ewolucyjny ruch.

Wśród was są ludzie pewni tego, że potrafią przeżyć pewne przejście i kontynuować pomyślną egzystencję w Nowym Świecie.

Uważają, że przejście na nowy poziom ewolucji może odbyć się dla nich bez uwolnienia się od starych energii, uzależnień. Wam się nie zrobi operacji na zmianę waszej DNA lub na usunięcie waszej karmy. Musicie dzięki waszym zasługom i własnym wysiłkom zademonstrować zdolność do dalszej ewolucji. Ta zdolność nie mierzy śię ilością przeczytanych książek, odbytych seminariów albo odmówionych różańców czy wykonanych medytacji.

Wasz poziom świadomości zależy od tych Boskich cech, które zdobyliście na waszej Drodze. Nie da się zagrać Służenia, ofiarności, bezinteresowności albo Miłości.

Macie opanować te wartości, one mają być wam właściwe. Właśnie nabycie tych wartości daje wam możliwość zmiany samej struktury DNA, kodu informacyjnego, który pozwoli wam na egzystencję w nadchodzącym świecie.

W historii tego wszechświata były istoty, które próbowały oszukać Prawo i podnieść się na niewłaściwy dla nich poziom za pomocą czarnej magii i przeróżnych niejakościowych praktyk duchowych. I czy wiecie, że żadnemu z tych indywiduów nie udało się utrzymać na niewłaściwym poziomie przez jakikolwiek znaczący termin czasu.

Możecie skoczyć z wieżowca i przez jakiś czas wam będzie się wydawało, że lecicie, lecz to tylko chwile, które skończą się lądowaniem na ziemię.

Żeby nauczyć się latania, trzeba zmienić wasz wewnętrzny stan świadomości. Skierujcie waszą energię, którą zużywacie w ciągu dnia na puste gadanie, rozrywki i oglądanie telewizji, na wyrobienie swoich cech/wartości. Nie myślcie, że każda najdoskonalsza metoda i praktyka duchowa zadziała na was, skoro nie potraficie pokonać w sobie sprzeciwu nierealnej części, skoro nie możecie wydostać się ze skorupy ludzkiej świadomości.

Wam należy pozbyć się waszego fizycznego umysłu, zdjąć z siebie ludzką świadomość, jak to robi wąż wyślizgując się ze swej skóry. Nową świadomość należy wam pozyskać. Bez tego nie możecie kontynuować ewolucji. Bez tego nie ma możliwości waszego rozwoju jako gatunku: człowieka rozumnego, który powinien stać się człowiekiem boskim.

Przychodziłem do was dzisiaj po to, żeby skierować wasze dążenia od poszukiwań zewnętrznych sposobów zdobycia osiągnięć ku sposobowi, któremu nauczają was Wyżsi Władcy, - ku zdobyciu wewnętrznych osiągnięć. To jest to bogactwo, którego was nie można pozbawić, to jest to bogactwo, które nie niszczą ani mól, ani rdza[2]. To jest to bogactwo, które jest waszym skarbem w Niebiosach.

Powinniście nauczyć się przestawiać z waszej iluzorycznej rzeczywistości na realną, którą jest Boski świat.

Równie ciężko zachować wasze ludzkie przywiązania a jednocześnie przejść do świata duchowego podobno jak jednocześnie siedzieć na dwóch krzesłach lub trzymać dwa wielkie arbuzy w jednej ręce.

Nastąpił czas waszego wyboru. Który z dwóch światów wybierzecie: wasz iluzoryczny albo realny świat Boga?

Od tego, jak większość ludzkości odpowie na to pytanie, zależy przyszłość ludzkości i ta droga, po której pójdzie w najbliższym czasie.

Przedstawiłem bardzo klarowną Naukę o wyborze i o Drodze.

Wam tylko należy zrozumieć tę Naukę.

Życzę wam postępów na waszej Drodze!

JAM JEST Majtreja.


 

[1] Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. (Mat. 7: 13-14)

 [2] Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną, ale gromadźcie sobie skarby na niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną, albowiem gdzie są skarby wasze, tam będzie i serce wasze (Mat. 6:19,21).