Nauka o wyzwoleniu z karmy

Ukochany Kuthumi

7 stycznia 2007 roku

JAM JEST Kuthumi, przybyłem aby szkolić wasze dusze.

Przybyłem w tym dniu, udzielić niewielkiej Nauki, która mam nadzieję będzie dla was bardzo pożyteczna i da wam lepsze zrozumienie wielu rzeczy.

Zachowuje czystość myśli o każdym z was. Tak będzie mi łatwiej komunikować się z wami i obserwować jak wpływa mój stosunek do was na wasze życie.

Czy nigdy nie zauważyliście jaki wpływ macie na innych ludzi, znajomych i nieznajomych, waszych przyjaciół, bliskich, dzieci? Czy nigdy nie musieliście obserwować siebie z boku?

Na przykład jesteście w nie za bardzo dobrej dyspozycji (ducha). Przeniknięci jesteście podejrzliwością i nieprzyjaźnią. Wydaje się wam że wszyscy was okłamują, odnoszą się źle wobec was. Zapewne to prawda iż istniały w waszym życiu podobne stany? A teraz uważniej zanalizujmy jak wasz stan wpływa na wszystkich, którzy znajdują się wokół was.

A więc, przychodzicie do pracy i zaczynacie przekazywać swój stan ludziom wokół was. Myślicie o nich nie zbyt dobre/ładne rzeczy. Stopniowo ludzie nieświadomie wyrównują swoje wibracje z waszymi i pokazują wam to co widzicie w nich. Czy rozumiecie o czym mówię? Zazwyczaj u każdego obecna jest niejakościowa energia, która sprowadza was do niejakościowego stanu wewnętrznego. Wasze ciała mentalne i eteryczne zaczynają wibrować na częstotliwości odpowiadającej energii, która została zaktywowana u was w danej chwili.

Wiecie iż wasze ciała energetyczne zawierają nagrania wszystkich dokonanych kiedyś przez was uczynków. I gdy nastąpi odpowiedni moment, to czy inne nagranie karmiczne jest aktywowane. W ten sposób wpadacie w stan świadomości, jaki wcześniej sami stworzyliście poprzez swoje niepoprawne wybory w przeszłości.

Teraz, nastaje chwila gdy znów stykacie się z negatywną energią wytworzoną przez was i która istnieje w waszych ciałach energetycznych. Tylko od was zależy czy będziecie mogli przepracować tą energię, wyrównać ją, zneutralizować ją czy tylko skomplikujecie swój stan karmiczny.

Gdy uzbrojeni jesteście w wiedzę o działaniu Prawa karmy będziecie mogli łatwiej nauczyć się postrzegać wszelkie stany negatywne, które zaczynają przejawiać się w was. Stopniowo opanujecie sztukę obserwowania jak taki czy inny stan negatywny powstaje, aktywuje się i przenika wasze ciała mentalne i emocjonalne. Gdy znacie swego wroga będziecie mogli poradzić sobie z nim.

Jeśli znacie chorobę, wystarczy przyjąć na czas lek i jej objaw zostanie zatrzymany.

Wasze ciała subtelne są również chore, zawierają one rany z poprzednich nieprawidłowych działań. Po prostu powinniście znaleźć antidotum lub lek na stany negatywne swojej świadomości.

Wypada nauczyć się uchwycić chwilę kiedy zaczyna was ogarniać jakiś negatywny stan świadomości. Powinniście być w pogotowiu. I właśnie w takiej chwili przerwać wszelki przejaw negatywnych energii z przeszłości.

Jeśli spróbujecie poprzez siłę woli lub za pomocą podejścia psychologicznego poradzić sobie ze swoim stanem negatywnym, raczej to wam nie pomoże. Konieczne jest zrozumieć iż stan ten spowodowaliście kiedyś sami. I teraz chcecie wyzwolić się z tej niedoskonałości. Chcecie ją uwolnić (w sensie nie trzymać wewnątrz siebie).

Gdy zdążycie wejść w prawidłowy stan świadomości i nakierować w prawidłowym kierunku Boską energię obecną w was, będziecie mogli zneutralizować swoje przeszłe negatywne nawarstwienia karmiczne.

Cały mechanizm naprawiania waszych wewnętrznych niedoskonałości znajduje się wewnątrz was. Trzeba tylko przyznać się iż dana niedoskonałość istnieje wewnątrz was i zechcieć wyzwolić się z niej.

Wszystko zależy od ciężaru waszej karmy, z tego jak mocna jest energia negatywna, która jest obecna w was. Jeżeli macie do czynienia z małym problemem karmicznym, to wystarczy jednokrotnie zatrzymać swoją uwagę na nim i on odejdzie sobie.

Jeżeli napotkacie na ogromny problem karmiczny, cechę, z powodu której wcieliliście się, to będziecie musieli powtarzać swoje doświadczenie wielokrotnie, czasami przez kilka lat.

Nie ma takiej negatywnej cechy czy wady z której nie moglibyście poradzić sobie z Boską pomocą.

Bóg zawsze daje wam możliwość poradzenia sobie z każdą waszą wadą.

Gdy poczujecie iż dawane przeze mnie zalecenia działają bez zarzutu, będziecie mogli stopniowo wyzwolić się ze wszystkich swoich niedoskonałości.

Przyjdzie dzień i przestaniecie się obrażać, jeżeli wcześniej obrażanie się było charakterystyczne dla was.

Przyjdzie dzień i przestaniecie być zazdrośni (o rzeczy), jeżeli wcześniej zazdrość była charakterystyczna dla was.

Przyjdzie dzień i przestaniecie być zazdrośni (w sensie o miłość), jeżeli wcześniej zazdrość (miłosna) była charakterystyczna dla was.

Tak samo będziecie mogli wyzwolić się z depresji, drażliwości, wybuchowości, gniewu, i wielu innych nieboskich cech.

A gdy zaczniecie przejawiać tylko Boskie cechy, wtedy cały świat pokaże wam swoją Boską stronę.

Konieczne jest żeby każdy zajął się tylko sobą, swoim stanem wewnętrznym, a świat wokół was zmieni się sam z siebie.

Wycwaniłem się trochę dopóki udzielałem wam tej Nauki. W rzeczywistości wszyscy jesteście bardzo połączeni ze światem w którym żyjecie. Istnieją bardzo mocne połączenia karmiczne które łączą was z waszą rodziną, krajem w którym zamieszkujecie, z całą planetą. Dlatego jednocześnie z procesem własnego oczyszczania z karmicznych nagromadzeń i nawarstwień, powinniście zwrócić uwagę na to by inni ludzie nauczyli się Prawa o karmie i wiedzieli jak przepracować swoją karmę.

Po tym jak wiedza o Prawie karmy i metodach jej przepracowania przenikną do świadomości krytycznego procentu populacji Ziemi, sytuacja na planecie zacznie zmieniać się na waszych oczach.

Przeszkadzają wam przede wszystkim wasza ignorancja i niechęć. Wszystkie mechanizmy i cała wiedza przekazane zostały w dyktandach których udzielamy poprzez tego posłannika, oraz poprzez wielu innych ludzi którzy w różnych czasach służyli nam za naszych posłanników.

Teraz nastał czas na nasze rozstanie, niestety.

Mam nadzieję na nowe spotkania [z wami] w przyszłości.

JAM JEST Kuthumi, opiekun/nauczyciel waszych dusz.

© Tatiana Mikuszyna, 2008