Zalecenia pod koniec roku

Ukochana Matka Boska Maria

27 grudnia 2007 roku

JAM JEST wasza Matka Maria, przybyłam po to by udzielić wam mojego przesłania.

Przybyłam w jeden z ostatnich dni tego roku po to, żeby podsumować niektóre wyniki i zaznaczyć przyszłe kierunki w waszej świadomości.

Przybyłam porozmawiać z wami. Bez pośpiechu... Szczerze… Delikatnie i subtelnie.

Przybyłam jak kochająca i troskliwa matka. Naprawdę jestem waszą matką, dlatego bo dbam o was, o cele waszej duszy. A gdy jest wam szczególnie ciężko, wszyscy przychodzicie do mnie.

Wiem, że jest wam ciężko. Wiem, że znajdujecie się na skrzyżowaniu z nowymi energiami, nadchodzącymi do waszego świata, oraz starymi energiami, które jeszcze są obecne w waszym świecie. Jest to zawsze bardzo ciężko: żyć w czasie zmian/przejścia. Wasze ciała fizyczne oraz subtelniejsze czasami nie są zdolne poradzić sobie z podwyższonym przeciążeniem. Jednak będziecie musieli pocierpieć. Innej możliwości nie ma. Mnóstwo aniołów uzdrowicieli i wielu Nauczycieli, jak i ja, gotowych jest okazywać wam całą możliwą i dopuszczalną pomoc. Dlatego nie ignorujcie pomocy której udzielają wam Niebiosa. Zwracajcie się po pomoc do Nauczycieli, Aniołów, elementali i osobiście do mnie.

Niosę na sobie ciężar wielu synów i córek Boga. Staram się ulżyć wam w waszej egzystencji. Jednak również mi pomagajcie. Potrzebuję waszej energii, waszych modlitw i waszej Miłości.

Możemy i powinniśmy pomóc sobie nawzajem. Ulżę waszym ciężarom w tym czasie przejściowym, a wy proszę podajcie mi dodatkowy zapas energii.

Słyszę wasze prośby, i czasami jedna modlitwa, odmówiona szczerze w waszym sercu wystarczy żeby pomoc była udzielona. Jednak wy nie znajdujecie czasu przesłać mi energii waszej modlitwy. Wtedy nie mogę okazać wam pomocy gdy potrzebujecie jej. Mogę pomóc nawet najbardziej załamanym sercom, serca które pokajały się i gotowe są podporządkować się dowolnym wymaganiom z naszej strony.

Jak zawsze przywołujemy was do prawidłowego stanu świadomości. Żeby osiągnąć prawidłowy stan świadomości, niektórzy potrzebują modlitwy, pokajania się, spowiedzi i eucharystii/sakramentu.

Dla innych wystarczą szczere łzy pokajania się. I umyci tymi łzami, nad ranem, po bezsennej nocy moje drogie dzieci gotowe są do szczerej modlitwy, a stopień pokajania się który istnieje w ich sercu, daje mi możliwość okazania pomocy.

Widzę wasze cierpienia. Współczuję wam. Jednak również zrozumcie mnie. Są niektóre rodzaje karmy waszych wcześniejszych czynów, które mogą zostać odkupione tylko cierpieniem.

Mnóstwo smutku i cierpień istnieje w waszym świecie.

Ja widzę. Widzę również co innego. Widzę jak młodzież dokonuje nieodpowiedzialnego rozporządzania się drogocenną energią Miłości. Widzę… I moje serce smuci się we współcierpieniu, ponieważ wiem na jakie cierpienia w przyszłości wystawiają się te dusze. Sami siebie skazujecie na mnóstwo cierpień.

Przybyłam przypomnieć wam o waszej odpowiedzialności za wasze czyny, żebyście nie prosili mnie o wybawienie z cierpień i wyleczenie wtedy gdy wasze życie jest już za waszymi plecami, i jesteście obciążeni ogromnym bagażem bolesnych a psychologicznych problemów. Chciałabym żeby młodzież zwracała się do mnie po pomoc, radę i wsparcie jeszcze teraz. Żebym mogła w swoim dojrzałym wieku służyć dla Chwały Pana i czynić Boskie dzieła na planie fizycznym.

Wszyscy obecnie powinniście zwrócić swoje spojrzenia na młodzież. Ci z was którzy pod koniec życia, wreszcie uświadomili sobie Boską Prawdę w takim czy w innym stopniu, możecie udzielić nowemu pokoleniu waszego doświadczenia. Zastanówcie się w jaki sposób możecie to zrobić, lecz mówię wam – koniecznie to należy zrobić.

Troszczę się o przyszłe pokolenie, ponieważ przewiduje wkrótce ogromne zmiany szczególnie w mojej ukochanej Rosji. Na młodzież, która obecnie błąka się po ulicach i nie wie czym się zająć, spoczywa ogromna praca i ogromna odpowiedzialność. Dlatego, proszę was nie ignorujcie waszych obowiązków. Niech młodzież otrzyma wiedzę o Boskim Prawie istniejącym w tym wszechświecie. Niech wiedza ta będzie doprowadzona do młodych serc. Nie jest konieczne wykorzystanie instytucji kościoła do tego żeby zmusić młodzież do wykonywania zaleceń tej czy tamtej religii. Wcale to nie konieczne. Ważne żeby Bóg wcielił się do serca każdego żyjącego na świecie człowieka. Ważne żeby każdy człowiek żył zgodnie z Prawem.

Jeżeli uważacie, że kościelne ceremonie są przestarzałe i odpychają młodzież, udzielcie jej kodeksu etycznych norm i reguł w postaci wykładów, filmów, seminariów. Udzielcie młodzieży prawidłowych kierunkowskazów w życiu. Wchodzi to w skład waszych obowiązków, obowiązków każdego kto obecnie czyta moje przesłanie.

Przybyłam do was w tym dniu pod koniec roku, ponieważ pora ta zakończenia roku i przyjścia Nowego Roku nastawia do rozmyślania. Postarajcie się naśladować wewnętrzną potrzebę rozmyślania w swoim sercu. Postarajcie się odizolować się. Wasi przyjaciele i znajomi jak i wszystkie istniejące tradycje będą mówić wam na odwrót i przyciągać do hałaśliwej imprezy i tradycyjnego stołu sporządzonego dla nowego roku i Bożego narodzenia.

Nie podążajcie do hałaśliwych towarzystw. Nie wytwarzajcie nowej karmy którą byście obrabiali przez cały następny rok. A pod koniec następnego roku nie skarżcie mi się, że jest wam ciężko i brak wam zdrowia i energii.

Naśladujcie z roku na rok rady, które wam daje, i każdy następny rok będzie bardziej szczęśliwy od poprzedniego.

Niech Bóg wam pomoże w Nowym Roku!

JAM JEST Matka Maria, byłam z wami w tym dniu.

© Tatiana Mikuszyna, 2007