Przesłanie zakańczające letni cykl dyktand

 

Ukochany El Moria

10 lipca 2007r

 

JAM JEST El Moria, przybyłem do was w tym dniu.

Przybyłem żeby obwieścić wam ze letni cykl dyktand, który udzielaliśmy przez naszego posłannika zakończył się. Dziś mam zaszczyt udzielić wam ostatniego dyktanda tego cyklu.

Jak zawsze, jest nam smutno gdy nasze obcowanie się kończy. Podczas cykli naszych przesłań stajemy się bardzo bliscy. Widzimy jak wielu ludzi codziennie z zapartym tchem wchodzi do Internetu żeby przeczytać nasze przesłanie. Cud naszego obcowania trwa podczas wszystkich dni przydzielonych na nadawanie naszych przesłań.

Dziś w ostatnim końcowym dyktandzie chciałbym kolejny raz zaznaczyć ważkość wydarzenia, że udało się nam przedłużyć dane zmiłowanie. Na Wielkim Centralnym Słońcu uznano za konieczną kontynuację naszej pracy poprzez tego posłannika. Cieszę się, Niebiosa cieszą się, że możliwość ta została przedłużona.

Teraz, podczas naszej dalszej pracy, chcielibyśmy jeszcze bardziej zbliżyć się do was. Gdy jesteśmy daleko, wasza świadomość nie może całkowicie pojąć naszego istnienia i naszej obecności. Dlatego nasze zadanie to zbliżyć się do was, a wasze zadanie zbliżyć się do poziomu naszej świadomości, i wtedy będziemy mogli razem pracować na planie fizycznym.

Strach przed nieznanym. To co jest nieznane powoduje strach i zaniepokojenie. Naszym zadaniem jest uczynić obcowanie pomiędzy światami codziennością.

Pragniemy żeby nie było żadnego cienia religijności i dogmatów w naszym obcowaniu. Pora ustalić obcowanie z nami, Nauczycielami ludzkości, na nowej podstawie współpracy i wzajemnej pomocy. Przybywamy do was nie po to żeby bezcelowo tracić wasz czas na czytanie naszych przesłań. Przybywamy żeby natchnąć was do realizacji dzieł na planie fizycznym.

Wszystkie wasze zwyczajne dzieła powinny być postawione na nowym gruncie i dokonywane zgodnie z Boskimi zasadami.

Nie trzeba robić nic ponadnaturalnego, nie potrzeba obawiać się, że traficie pod wpływ kolejnej sekty. Sekty tym różnią się od tej Nauki, że stwarzają wyjątkowość dla swoich naśladowców. Nie ma żadnej wyjątkowości. Każdy może zostać naśladowcą Nauk Wywyższonych Nauczycieli. Do tego potrzeba tylko realizować w swoim życiu Boskie zasady i moralne normy zachowania, których was nauczamy.

 

Powinniście zmienić akcenty w swoim zwyczajnym życiu i czynić wszystko z nowego punktu widzenia: służenie Wspólnemu Dobru, dziełu Nauczycieli, ewolucji planety Ziemia.

Nie ma niczego, co chcielibyśmy ukryć przed wami. A ograniczoność informacji, którą otrzymujecie jest związana wyłącznie z ograniczonością waszej świadomości i z ograniczonością świadomości naszego kanału, naszego posłannika. Ograniczenia te sami nakładacie sobie, przez to, że nie próbujecie zmienić siebie, zmienić swojej świadomości a poprzez to zmienić całe wasze życie, postawić w waszym życiu prawidłowe priorytety i działać w waszym życiu zgodnie z udzielaną przez nas Nauką.

Przybywamy żebyście ciągle dostrajali swoje wibracje i kompas waszego serca do naszych drogowskazów, które wam pokazujemy.

Jeśli uważnie przeczytacie wszystkie dyktanda, których udzieliliśmy poprzez naszego posłannika, poczynając od pierwszego z 4 marca 2005 roku, aż do dzisiejszego dyktanda, i jeśli przeczytacie wszystkie te przesłania w jedynym celu – zrozumieć co należy robić w waszym życiu teraz, to dostaniecie odpowiedzi na wszystkie wasze pytania. Wszystko, co potrzeba dano wam. Teraz jest wasza kolej. Pokażcie nam ze opanowaliście naszą Naukę. Pokażcie nam czego jesteście zdolni dokonać na planie fizycznym, kierując się naszą Nauką.

Każde wasze dzieło na planie fizycznym, które skutecznie robicie, kierując się naszymi zasadami, pozwala nam poszerzyć działanie tego zmiłowania.

Dlatego zastanówcie się nad tym jak możecie pracować dla nas wspólnie. Gdy potrzeba wam naszej pomocy – zwracajcie się do nas listami. Gdy potrzeba wam naszej wskazówki – zwracajcie się do nas i dostaniecie wskazówkę w waszym sercu.

Nigdy nie opóźniamy się z naszą pomocą. Cała sprawa polega na tym, żebyście mogli wytrzymać nasze energie, których udzielamy do realizacji dzieł na planie fizycznym.

Zawsze gdy ktoś z was jest gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność i robić nasze dzieła na planie fizycznym, udzielamy swojego błogosławieństwa, swojej pomocy, i swojej energii. Z zapałem zabieracie się do pracy. Jednak upływa zaledwie kilka miesięcy i z waszego zapału i chęci pracowania dla Boga nie pozostaje nawet ślad. Znajdujecie tysiące wymówek i tysiące przyczyn z powodu których zarzucacie nasze dzieła i powracacie do realizacji tych spraw które jak się wam wydaje, są bardziej znaczące i znacznie bardziej zarobkowe, dające osobiście coś dla was bezpośrednio.

Uprzedzam was, zanim weźmiecie na siebie zobowiązania pracy dla Nauczycieli, proszę przemyśleć to tysiąc razy, ponieważ dajemy wam energię, i jeśli nieprawidłowo rozporządzacie się udzielaną wam energią, nakierujecie ją do realizacji waszych osobistych zadań, to cała nieprawidłowo wykorzystana przez was energia w tym przypadku kwalifikuje się jako karma niewykonanych obowiązków przed Bogiem i Nauczycielami, inaczej mówiąc – karma zdrady. A wiecie, że ten rodzaj karmy jest najtrudniej odpracować i towarzyszą mu bardzo poważne komplikacje nie tylko w tym życiu, lecz również w szeregu kolejnych wcieleń.

Jednak w przypadku, gdy wykonujecie nasze dzieła bezwarunkowo z czystego serca, to tym samym zarabiacie ogromną dobrą karmę, która pozwoli wam na przyszłość z jeszcze większym powodzeniem wykonywać nasze zlecenia.

Bóg nie chce żebyście byli biedni i zaledwie wiązali koniec z końcem. Przy waszych słusznych wyborach i prawidłowym nakierowaniu waszych wysiłków obfitość przyjdzie w waszym życiu. Potrzeba wam tylko nauczyć się prawidłowo rozporządzać i prawidłowo wykorzystywać Boską energię, i jeśli uda się wam znaleźć harmonię przy wykonaniu waszych osobistych dzieł i wykonaniu dzieł dla Nauczycieli, to nigdy nie będziecie odczuwać braku energii, w tym energii pieniężnej w waszym życiu.

Bóg chce żebyście całkowicie się jemu podporządkowali. Całe wasze życie powinno być podporządkowane Boskiemu Służeniu. Jednak niewiele jest jednostek wśród was, które zakończyły rachunki swojej osobistej i rodowej karmy. Dlatego pozostały u was długi karmiczne w postaci opieki nad waszymi bliskimi, dziećmi, rodzicami, nad wszystkimi, z którymi związani jesteście karmicznie. Właśnie tu powinniście odnaleźć rozumną harmonię dla energii, którą będziecie zużywać na działania dla Nauczycieli, a energią którą będziecie kierować do opieki nad waszą rodziną i karmicznie powiązanych z wami ludźmi.

To niełatwe zadanie. Jednak od jego skutecznego rozwiązania zależy wasza przyszłość.

Przybyłem dziś żeby udzielić końcowego dyktanda kończącego się letniego cyklu. Tak dużo chciałbym wam powiedzieć, lecz nie ma więcej ku temu możliwości.

Dziękuje wam wszystkim, którzy wspomagacie wykonanie naszych planów na planie fizycznym i bierzecie na siebie ciężar wykonania naszych zadań.

JAM JEST El Moria, do nowych spotkań!