Nauka o oświeceniu poprzez ukrzyżowanie

Ukochany Zaratustra

23 czerwca 2007 r.

JAM JEST Zaratustra, znów przybyłem do was!

JAM JEST przybył w tym dniu i szczęśliwy jestem, że możliwość, Boska możliwość obcowania między nami poprzez tego posłannika dalej trwa. Zapewne nie wiecie, iż aby kontynuowana była nasza działalność konieczne było potwierdzenie z planu fizycznego o gotowości do dalszej współpracy. Takiego potwierdzenia dostarczył naród Rosji, kraju, który dał schronienie naszemu posłannikowi. Naród zdał ten test, tę próbę. Nie możemy powiedzieć, że wszystko poszło bez problemów, lecz widzimy iż nasza Nauka znalazła wsparcie w sercach wielu ludzi. Zapłonęło wiele serc i my, Wywyższeni Nauczyciele widzimy ich płomień. Bowiem Płomień, zapał waszych serc jest widoczny z naszego poziomu. Widzimy Płomień w sercu każdego człowieka, gdziekolwiek on się znajduje i na podstawie tego płomienia, na podstawie tych Płomieni, decydujemy o gotowości, i podjęciu decyzji o kontynuacji pracy.

Z drugiej strony nasz posłannik przeszedł bardzo trudny egzamin, który nazywamy Ukrzyżowaniem. Ten egzamin przechodzi każdy, kto osiągnął określony poziom świadomości. Jest to obowiązkowa część Drogi. Chciałbym zatrzymać się na tym egzaminie i opowiedzieć wam więcej, ponieważ każdy z was, jeśli nie w tym życiu, to w jednym z kolejnych swoich żyć będzie zmuszony zdać ten egzamin.

Obowiązkowa część Drogi. Ta część związana jest z tym, że każdy, kto do niej doszedł zmuszony jest stanąć twarzą w twarz z próbami i egzaminami, jakie przeszedł Ukochany Jezus, gdy niósł swój krzyż na Golgocie i potem przeszedł swoje Ukrzyżowanie na krzyżu. Chcę opowiedzieć wam o tej próbie. Zawsze, gdy dojdziecie do tego punktu Drogi pozostajecie sam na sam z ta próbą. Zmuszeni jesteście podążać do przodu w warunkach, kiedy nikt was nie rozumie. Ludzie, wystawieni na działanie masowej świadomości, po prostu nie są w stanie zrozumieć, co się dzieje.

A staje się to: Wibracje człowieka, który doszedł do Oświecenia poprzez Ukrzyżowanie podnoszą się na tyle, że siły, które nam przeciwdziałają, zaczynają działać poprzez każdego człowieka, który jest w otoczeniu testowanego. Może wyglądać na to, że cały świat rozzłościł się lub oszalał. Oczywiście podczas czasu Jezusa Chrystusa próba ta dokonywała się na planie fizycznym, a wszystkie męczarnie, obrażenia, oczerniania i trudności powstawały na planie fizycznym. Obecnie, w waszym oświeconym wieku wszystkie próby są wyniesione na plan psychologiczny. Oczywiście ludzie dokonują uczynków, które doprowadzają do komplikacji w położeniu egzaminowanego, lecz zasadnicza próba przebiega na planie subtelnym. Tworzy się wrażenie o rzeczywistym Ukrzyżowaniu, o ukrzyżowaniu na krzyżu materii.

Trudno jest wam sobie to wyobrazić, lecz jest to najtrudniejsza próba. Nie macie możliwości zrelaksować się ani na minutę, ani w ciągu dnia, ani w ciągu nocy. Opanowują was wszelkie myśli i niewyobrażalne sytuacje zarówno na planie fizycznym, jak i na planach umysłowym i astralnym.

Ciągle jesteście wystawieni na nacisk sił, które bronią iluzji. A siły, które okazywały wam wsparcie z naszego poziomu świadomości, okazują się być odcięte. Nie możemy okazać pomocy, nie możemy umyć ran zadanych ciałom subtelnym, nie możemy zapewnić żadnej obrony. Wszystkie ciała testowanego są  poranione i krwawią. Światło, Boska energia, przyciągają różne istoty planu astralnego, które przychodzą, żeby torturować i dostać swoją porcję Światła.

To samo odnosi się do ludzi. Oni przychodzą i biorą Światło, które w sposób niekontrolowany wylewa się ze zranionej aury. Tylko jednostki są w stanie zrozumieć, co się dzieje. Sens tego, co się wydarza, wcale nie dochodzi do zewnętrznej świadomości pozostałych.

Jeżeli testowany nie zda tego testu, zaczyna walczyć lub wpada w rozpacz, pozbywa się Wiary i Miłości, wtedy uważa się, że on nie zdał swojego Oświecenia poprzez Ukrzyżowanie.

Przypomnijcie sobie Jezusa i jego słowa: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łuk 23:34). To jest sama prawda, ponieważ sens tego, co się wydarza, nie dociera do zewnętrznej świadomości ludzi. A oni, każdy z nich, wykonuje swoją rolę – ktoś z nich oczernia, inny wbija gwoździe w ręce i nogi testowanego, trzeci dokonuje zdrady, ktoś pomaga w noszeniu krzyża.

Ogromne przedstawienie jest rozgrywane w materii. I żaden z Wywyższonych Nauczycieli nie ma prawa ingerować. Testowany pozostaje twarzą w twarz z okolicznościami zewnętrznego świata i sam na sam ze swoją Wyższą częścią. Nie ma możliwości zregenerować sił, nie ma możliwości otrzymać ożywiającego balsamu ze świata Wyższego. W najgorszych chwilach testu przerywane jest również połączenie z Wyższą częścią. Jest to podobne do strasznej ciemnej nocy dla Ducha.

Straszna próba. Lecz jest to próba nieunikniona na Drodze, ponieważ niemożliwe jest dalsze podążanie po Drodze bez ostatecznego rozstania się z resztkami ego, z przywiązaniami do świata fizycznego.

Tylko jednostki na Ziemi gotowe są przejść ten egzamin i zdać go pomyślnie. Wśród tych ludzi jest nasz posłannik.

Lecz ja opowiadam wam to wszystko nie po to, żeby wdać się w niepotrzebne obgadywanie i wymądrzanie się. Opowiadam wam to wszystko, żebyście byli również przygotowani do przejścia przez swoje Ukrzyżowanie w materii i ostatecznie zrezygnowali ze wszystkich przywiązań.

Nie straszymy was poprzez surowość próby. Tylko was uprzedzamy, że jest to obowiązkowa część Drogi. I każdy z was kto podąża Drogą ukazywaną przez Wywyższonych Nauczycieli wcześniej czy później przejdzie przez swoje Ukrzyżowanie w materii i potem stanie na Duchowym Szczycie.

Zanim Bóg zleci wam najodpowiedniejszą pracę, On musi być pewien, ze jesteście gotowi do tej pracy i nic, żadne przywiązania do świata fizycznego nie będą przeszkodą podczas wykonywania waszej pracy dla Boga.

Nie próbujcie na sobie tego testu teraz. Pamiętajcie, że powiedziałem: tylko jednostki na kuli ziemskiej gotowe są do jego zdania. Dla pozostałych próby są przede wszystkim związane z powracającą ich własną karmą. Próba Ukrzyżowania związana jest z niesieniem krzyża karmy planetarnej i żeby wam powierzyć noszenie tego krzyża powinniście jeszcze długo popracować nad sobą i swoimi wadami, przywiązaniami i nawykami.

Ludziom właściwe jest wyolbrzymianie swoich osiągnięć na Drodze duchowej. Lecz gdy tylko pojawi się możliwość, od razu zapominacie o naszych przesłaniach i o swoich niby ogromnych osiągnięciach i energicznie i radośnie rzucacie się do wody iluzji i świata masowej świadomości.

Dlatego zanim przywdziejecie na siebie odzież Chrystusa, bądźcie uczciwi ze sobą i uważnie zanalizujcie wasz sposób życia, swoje przywiązania i nawyki. Nie mówię, że należy od razu zrezygnować ze wszystkich swoich wad i nawyków. Możliwe, że nie jest to w waszej mocy. Lecz obierzcie prawidłowy kierunek i starajcie się utrzymać go w życiu, co jest w mocy wielu z tych, którzy czytają nasze przesłania.

Chcę przypomnieć wam, że nasze przesłania stanowią dla was obecnie linę ratunkową z wody iluzji. Przyjmijcie ten dar z Niebios z całą swą troskliwością i uświęceniem go.

A teraz się żegnam z wami. Radosny jestem, że miałem możliwość przynieść wam jeszcze jedną ukrytą część naszej Nauki – Naukę o Ukrzyżowaniu.

JAM JEST Zaratustra.