Dążę do obcowania serca z sercem z tymi, którzy są na to gotowi

Umiłowany Jezus
8 lipca 2006

JAM JEST Jezus, przybyłem do was w tym dniu udzielić wam moich wskazówek, które uprzednio przygotowałem.

Rzadko mamy możliwość bezpośredniego obcowania z tymi, którzy są obecnie we wcieleniu. Lecz możliwość tego obcowania pomiędzy mną a wami jest założona w waszej naturze. Gdybyście zadali sobie trud nakierowania się całym swoim sercem, całą swoją duszą na nasze obcowanie, to moglibyście mnie usłyszeć. Przyszedłbym do was dokładnie tak, jak teraz jestem w świątyni cielesnej Tatiany i rozmawialibyśmy. Wtedy mogę udzielić wam wskazówki bezpośrednio, bez pośrednika. Jest to coś, czego ja żarliwie pragnę – ustanowić bezpośredni kontakt z każdym z was.

Większość ludzi czytających te ‘dyktanda’, wyznaje chrześcijaństwo. Lecz rodzaj wyznawanej wiary nie stanowi żadnej przeszkody w naszym wzajemnym obcowaniu. Sami ludzie bowiem podzielili wiarę na różne religie. I każdy system religijny dąży do trzymania w posłuszeństwie swojej owczarni i uważnie pilnuje, żeby nie przekroczyła ona granic ich kościoła. Lecz ja istnieję i dążę do obcowania ze wszystkimi, niezależnie od religii, którą wyznajecie wy i wasza rodzina. Postarajcie się dopuścić mnie do waszej świadomości jako Wywyższonego Nauczyciela – nie jako idola, któremu kłania się większość chrześcijan na świecie, lecz jako waszego starszego brata, jako przyjaciela, który gotowy jest zjawić się na każdą waszą prośbę i nadejść z pomocą, kiedy mnie zawołacie.

Jestem Nauczycielem, który jest bardzo blisko Ziemi i nawet nie możecie sobie wyobrazić, jak bliska jest moja obecność. Mogę być wśród was podczas waszych modlitw, kiedy mnie wołacie. Mogę przyjść w ciszy waszego osamotnienia, kiedy szczerze macie zamiar spotkać się ze mną i otrzymać ode mnie radę w jakiejś trudnej sytuacji życiowej. Nie krępujcie się zwracać się do mnie. Jestem Wywyższonym Nauczycielem i służę ziemskiej ludzkości cały czas, od kiedy dokonałem przejścia w tamtym życiu, w którym byłem Jezusem. Od tamtego momentu często objawiam się tym, którzy wyznają prawdziwe chrześcijaństwo w swoich sercach. Nie tym, którzy obrócili religię chrześcijańską w (dochodowe) źródło dla swojego istnienia, nie tym, którzy obłudnie przestrzegają dogmatów i reguł kościelnych. Dążę do obcowania serca z sercem z tymi, którzy są na to gotowi. Dla bardzo wielu ludzi ja jestem nie tyle symbolem chrześcijaństwa, co przyjacielem. Wiele wcieleń temu spotykałem się z wami i udzielałem wam swojej Nauki podczas mojego wcielenia jako Jezus. I teraz nasze połączenie nie jest przerwane na planie subtelnym. Macie możliwość otrzymania szkolenia w mojej świątyni podczas (waszego) snu. Przywołuję tych z was, którzy jeszcze nie skorzystali z możliwości naszego obcowania, aby to uczynili. Jeśli przed snem jesteście w spokojnym i harmonijnym stanie, to po modlitwie możecie w myślach nakierować się na połączenie ze mną i z pewnością się spotkamy podczas waszego nocnego snu. Odpowiem na wasze pytania i okażę wam całą możliwą pomoc. Niech nie smuci was to, że po obudzeniu się możecie nie przypominać sobie szczegółów naszego spotkania. Albo nawet wcale nie pamiętać, że nasze spotkanie się odbyło. To nieważne, w swoim życiu bowiem skorzystacie z otrzymanych wskazówek, nawet jeśli to ominie waszą zewnętrzną świadomość.

Dlatego właśnie utrzymujcie w sobie dążenie do spotkania ze mną i na pewno się spotkamy.

Nie spodziewajcie się, że przyjdę do was jakbym był człowiekiem, który wpadł się z wami zobaczyć. Nie, nasze obcowanie odbędzie się na planie subtelnym. Będziecie musieli poczynić wysiłki, żeby mnie usłyszeć. Będę rozmawiał z waszą duszą lub z waszym Wyższym Ja. Usłyszycie moje słowa w swoim sercu. Nie będą to zwyczajne ludzkie słowa, możliwe, że nie będą to nawet myśli. Będzie to odczuwanie mojej obecności i odczucie, jakby wypełnienia was moja energią. Napełnię kielich waszego serca życiodajną wilgocią, dam wam uspokojenie i odczucie pokoju i błogości. (Odczujecie) wszystko to, czego brakuje wam w waszym życiu. I po tym, jak wypijecie nektar błogości z mojego kielicha, zrozumiecie, że wszystko, co was martwiło i męczyło, wszystkie wasze problemy są gdzieś daleko. Wiele z nich już nigdy nie powróci, dałem wam bowiem cząsteczkę mojej świadomości. I ponieważ wasza świadomość się zmieniała, nie będziecie już wciągani w sytuacje karmiczne, które przysparzały wam trwogi i niepokoju. Daje się wam według waszej Wiary. Jeśli wasza Wiara jest silna i żadne życiowe niepowodzenia nie mogą przełamać waszego podążania, to spotkamy się z pewnością. Wielką mam nadzieję na to, że się spotkamy. Ponieważ dla was możliwość naszego spotkania jest pomocą udzielaną przez Niebiosa.

Nie wierzcie tym, którzy mówią, że potrzebny jest wam pośrednik, żeby obcować ze mną.

Możemy spotkać się w ciszy waszego serca i ja pomogę wam rozwiązać wszystkie wasze bieżące problemy. Lecz stopień Wiary i lojalności, które pozwalają mi być obecnym w waszej aurze, nie są spotykane często wśród ludzi. Nie mogę przyjść do was, jeśli znajdujecie się w dużym mieście i jeśli jesteście zbytnio zaaferowani waszymi ziemskimi dziełami i problemami. Nie mogę przyjść do was, jeśli jesteście obciążeni jakimiś złymi nawykami, które nas dzielą. Mam na myśli przywiązanie do alkoholu, papierosy, oglądanie TV, niskiej jakości stany świadomości jak obrażanie się, zazdrość o coś lub o kogoś, złość.

Nie będę mógł być obecny w waszej aurze, jeśli jesteście obciążeni tymi wadami lub wszelkimi innymi, które sami możecie wymienić, ponieważ dobrze je znacie i nie możecie się ich pozbyć z wcielenia na wcielenie.

Jestem otwarty na obcowanie, lecz wy sami powinniście poczynić wysiłki, żeby dotrzeć do mnie, wznieść swoje wibracje do poziomu, na którym nasze obcowanie może się odbyć. Każdy z was dobrze zna swoje wady, które przeszkadzają mu dojść do mnie, lecz nie spieszy wam się rozstać z waszymi wadami i problemami.

Cóż, zaczekam, aż dojrzejecie i zdecydujecie się wstąpić do bezpośredniego obcowania ze mną. Na razie wykorzystuję możliwość i rozmawiam z wami poprzez tego posłannika. Przypominam wam również o możliwości spotkania się ze mną podczas waszego snu.

Możliwość naszego spotkania istnieje zawsze, jedynie wy ograniczacie tę sposobność naszego wzajemnego obcowania.

A teraz życzę wam osiągnięcia tego wewnętrznego dążenia, które pokona wszystkie wasze wady i pozwoli wam wywyższyć się do szczytu Boskiej świadomości, bez zatrzymania się i bez poślizgnięcia się w dół.

Czasami bowiem, jeden wasz błędny wybór wystarczy, żeby przerwać możliwość obcowania pomiędzy nami do końca swojego obecnego wcielenia.

Bądźcie uważni, gdy podróżujecie przez swoje życie, przemyślajcie każdy swój wybór i każdy krok.

Wielu bowiem z mieszkańców planu astralnego również dąży do wejścia w kontakt z wami, żeby w waszej osobie mieć wykonawcę swojej woli i pomysłów. Zrealizować obcowanie i oddziaływanie z tymi istotami jest znacznie łatwiej niż ze mną. Do tego nie będzie trzeba rozstać się z ani jedną ze swoich wad.

W ten sposób sami będziecie wiedzieć, z kim się spotykacie na planie subtelnym. Czy ze mną czy z moim sobowtórem, który nie jest ze Światła. Kluczem do odpowiedzi na to pytanie będzie czystość waszej świadomości i nawyki oraz uzależnienia, z których nie jesteście w stanie wyzwolić się.

Nie trzeba pytać się tego, z kim obcujecie na planie subtelnym, (kim on jest). Wystarczająco łatwo jest analizować, obserwując obiektywnie swoje myśli, tryb życia i wasze relacje z otaczającymi (was ludźmi).

Zatem, wszystko jest w waszych rękach i sami podejmujecie decyzję, z kim zrealizować kontakt na planie subtelnym.

Zdolność rozróżniania jest wam potrzebna, lecz żeby dokonać rozróżnienia czasami nie jest potrzebna żadna zdolność, wystarczy tylko analizować swój sposób myślenia, swoje nawyki i uzależnienia.

Nie tracę nadziei na spotkanie z wami. I z niecierpliwością spodziewam się naszego spotkania.

JAM JEST Jezus, z ogromnej Miłości do was.

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net