Nauka o Buddzie i o pomnożeniu świadomości Buddy

Umiłowany Kuthumi
14 czerwca 2005

JAM JEST Kuthumi przybyły znów.

Zgodnie z tradycją udzielę Nauki. Jednak postrzeganie jej przez waszą zewnętrzną świadomość może być trudne. Jest to Nauka o Buddzie, o tym etapie waszej Drogi, który jest nieunikniony, a który wcześniej czy późnej osiągniecie.

Każdy z was potencjalnie może stać się Buddą. Dokładnie tak, jak każde nasienie potencjalnie może stać się rośliną i w swojej kolejności przynosić nasiona.

Poziom świadomości jest tym, co odróżnia was od Buddy.

Jedne nasiona trafiają w sprzyjające warunki i kiełkują bardzo szybko. Inne natomiast wymagają znacznych wysiłków do wykiełkowania. Jednak należy zawsze pamiętać o tym, że wy wszyscy znajdujecie się w sadzie, gdzie ogrodnikiem jest sam Bóg. A On jest nader troskliwym ogrodnikiem. Dlatego nawet jeśli stawanie się Buddą wymaga od was bardzo wielkich wysiłków, to i tak staniecie się Buddą. Z pewnością staniecie się Buddą, ponieważ jest to naturalny i konieczny stopień waszego rozwoju. Teraz nie chcę zatrzymywać się na tych duszach, które nie chcą się rozwijać i podążać Drogą dla nich zaplanowaną. Wiecie, że tak naprawdę nie wszystkie nasiona kiełkują. Istnieje określony procent nasion, z których nie wyrastają rośliny. Istnieje określony procent wśród roślin, które giną zanim osiągną stadium owocowania.

Ale powinniście wiedzieć, do czego dążyć. Powinniście dążyć, by stać się Buddą.

Tak naprawdę poziom świadomości Buddy, kiedy go osiągniecie, jest podobny do rośliny, która wstępuje w stadium owocowania. Kiedy ludzka istota osiąga poziom świadomości Buddy, to jest ona w stanie obdarzać swoją świadomością miliony istot znajdujących się na dużo niższych stadiach ewolucyjnego rozwoju. Jest to bardzo podobne do rozsiewania nasion przez dojrzałą roślinę. Budda rozsiewa nasiona świadomości Buddy w istotach ludzkich. Nasiona te przez jakiś czas pozostają wewnątrz ludzkiej istoty w ukrytym stanie. Lecz nastaje czas, który jest uwarunkowany kosmicznymi terminami, i nasiona Buddy zaczynają kiełkować w tej ludzkiej istocie.

Budda rozsiewa iskry swojego Rozumu w ludzkich istotach. Nadchodzi termin i te iskry Rozumu zaczynają kiełkować i stawać się dostrzegalne. W każdym z was jest ukryte nasienie Buddy, iskra Rozumu, którą zasiano w waszej istocie miliony lat temu, licząc ziemskimi miarami. I teraz nastaje termin, kiedy ta iskra świadomości Buddy zaczyna przejawiać siebie.

To nie jest podobne do intelektu i do zdolności, które pozwalają wam istnieć w świecie fizycznym. Jest to Rozum, który przebywa w was, a który jest tożsamy z Boskim Rozumem. Jest to coś, co daje wam możliwość osiągnięcia Boskiego stadium rozwoju i stania się Bogoczłowiekiem.

Tak jak nasionko ofiarowuje siebie, żeby dać możliwość pojawienia się rośliny, tak Budda ofiarowuje siebie, żeby dać możliwość wykiełkowania nasionom Rozumu w milionach żywych istot. Jest to wyższe samoofiarowanie, do którego będziecie zdolni, kiedy osiągniecie poziom świadomości Buddy.

Właśnie samoofiarowanie Wyższych Istot Światła miliony lat temu doprowadziło do otrzymania przez ludzkość Rozumu, a dzięki Rozumowi zaczęła odróżniać się od zwierząt.

Otrzymaliście wasz Rozum w akcie bezgranicznego samoofiarowania, urzeczywistnionego przez Wyższe Istoty Światła, które roztopiły siebie w ludzkości Ziemi w nadziei, że kiedyś te posiane przez nich nasiona wykiełkują i dadzą pomnożenie świadomości Buddy. I zamiast siedmiu Wielkich Istot Światła Wszechświat otrzyma miliony Buddów.

Tym sposobem przebiega rozwój, tak pomnażają się zasługi.

Jednak pomiędzy etapem posiania nasion a etapem, kiedy roślina staje się zdolna do owocowania, upływa czas, upływają naturalne okresy. Dla ludzkości Ziemi okresy te wynoszą wiele milionów lat.

Boska Alchemia jest taka, że Istoty Światła, które pierwotnie ofiarowały siebie, żeby obdzielić ludzkość Ziemi Rozumem, rozpuściły siebie w ludziach, w milionach strumieni życiowych. I będą One w stanie przywrócić swoją całkowitą identyczność dopiero wtedy, jak wszystkie ludzkie istoty, które pozostaną na Ziemi do tamtego czasu, osiągną poziom świadomości Buddów.

W każdym Wzniesionym Mistrzu jest obecna iskra jeszcze Wyższej Istoty Światła i kiedy człowiek osiąga poziom wzniesionego stanu świadomości, to wtedy ma możliwość zwrócić tą iskrę Rozumu, która posłużyła jako zakwas w łonie jego istoty, a dzięki której odbył się jego rozwój. Z każdym wzniesieniem Niebiosa triumfują. Każde wzniesienie daje tym Wielkim Duchom, które obdzieliły ludzkość Rozumem miliony lat temu, możliwość osiągnięcia coraz większej, wciąż większej całości.

Jednak, kiedy ludzka istota osiąga stadium rozwoju Buddy, to ona sama powtarza ten przykład, który dały Wyższe Istoty Światła. I każdy Wzniesiony Mistrz, osiągnąwszy poziom świadomości Buddy, ma możliwość obdzielić cząstką siebie te osoby, które są jeszcze we wcieleniu i z którymi ten Wzniesiony Mistrz był związany karmicznie, z którymi historia jego życia we wcieleniach na Ziemi była bardzo ściśle przepleciona.

Oczywiście, wasz strumień życiowy ma wyrazić zgodę na obecność w was cząstki Wzniesionego Mistrza.

Powiem więcej. W każdym proroku, posłanniku, mesjaszu były obecne Wyższe Istoty. Czasami nie była to jedna Istota Światła, lecz kilka Istot Światła. Obecność Istot Światła w świątyni osoby znajdującej się we wcieleniu uwarunkowana jest stopniem osiągnięć tej osoby. Jesteście w stanie wytrzymać wewnątrz siebie Światło obecności Wysokiej Istoty, jeżeli tylko jesteście gotowi, jeżeli osiągnęliście określony poziom czystości czterech niższych ciał i odpowiednio, jeżeli macie wysoki poziom wibracji, odpowiadający wysokiemu osiągniętemu poziomowi własnej świadomości.

Wiedza, którą wam dzisiaj daję, nie jest nowa. Była ona znana i wykładana we wszystkich znanych Szkołach Misteriów i zostawiła swoje ślady w wielu książkach i pracach naukowych.

Wszystko zmienia się i następuje etap, kiedy to, co było dostępne tylko niewielu zaawansowanym uczniom, teraz staje się dostępne bardzo wielu ludziom. I tylko poziom świadomości oddziela was od możliwości zrozumienia i ocenienia w pełnej mierze wielkości Stwórcy. Jego troski o każdą żywą istotę i tych możliwościach, których udziela Prawo tego Wszechświata dla rozwoju wszystkich zamieszkujących go dusz.

Opowiedziałem wam dzisiaj piękną legendę o Buddach i pomnażaniu świadomości Buddy.

Gdy nasienie wykiełkuje i roślina rozwija się, to napotyka mnóstwo przeszkód na swojej Drodze rozwoju. Mogą to być susza, powódź, spalające słońce czy owady-szkodniki. Każda osoba w swoim rozwoju na planecie Ziemia napotyka wiele przeszkód i jest zmuszona je pokonywać. Lecz przeszkody te są niezbędne do wzrastania waszej świadomości. Stajecie się Buddą tylko wtedy, gdy pokonujecie wszystkie przeszkody. Stajecie się Buddą tylko wtedy, gdy wychodzicie w swojej świadomości poza ramy iluzorycznego świata.

A teraz najważniejsze, o czym powinienem wam powiedzieć. Ta Nauka, którą właśnie otrzymaliście, jest innym spojrzeniem na upadek Lucyfera i na upadek aniołów.

Na przykładzie tych dwóch poglądów na jedno i to samo zdarzenie możecie sądzić, na ile ludzki umysł jest zdolny zniekształcić nie do poznania nawet najbardziej wzniosły wyczyn Ducha.

Istotnie, każdy sądzi o wszystkim po sobie, każdy widzi we wszystkim swoje własne wady.

Dlatego to, którą z tych dwóch legend zaakceptuje wasz zewnętrzny umysł, będzie bardzo wiele mówiło o was samych.

Każde wydarzenie, które dzieje się w materialnym Wszechświecie, ma cechę dwoistości. Im wyższy poziom osiąga wasza świadomość, tym widzicie coraz mniej negatywności w otaczającej rzeczywistości i dostrzegacie coraz więcej tego, co pozytywne, tego, co Boskie.

Kiedy wasza świadomość osiągnie wystarczająco wysoki poziom czystości, to ze zdziwieniem odkryjecie, że wszystko wokół się zmieniło. Zamiast upadłych aniołów, które was otaczały, z którymi nieustannie walczyliście, zobaczycie ludzkie istoty, które cierpią i potrzebują waszej pomocy.

Lecz żeby nastąpiło przemienienie was i waszej świadomości, to powinniście chcieć podążać Drogą, to należy wystawić siebie na wiatry przemian i niczego się nie bać. Nic wam nie grozi w świecie poza nierealną częścią was samych, która przyciąga do waszego świata wszystkie negatywne sytuacje i okoliczności.

Życzę wam osiągnięcia oświecenia jeszcze w tym życiu. Ja i wszyscy Wzniesieni Mistrzowie jesteśmy gotowi służyć wam i okazywać całą potrzebną pomoc.

Lecz zawsze pamiętajcie: nie można okazać pomocy osobie, która ani prosi o nią, ani uważa, że jej potrzebuje.

Zawsze pamiętajcie, że jesteście tylko dziećmi w sprawach poznania Boskiej Prawdy, a na danym etapie rozwoju waszej świadomości nawet ta prawda, którą dałem wam dzisiaj, będzie się wydawała niezrozumiała i niepokojąca. Lecz upłynie zaledwie kilka lat i ta Prawda będzie znana nawet każdemu uczniowi.

JAM JEST Kuthumi.

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net