Powinniście działać, działać i działać

 

Ukochany El Morja

21 maja 2005

 

JAM JEST El Morja, przyszedłem przez mojego posłannika. Dzisiaj zmuszony jestem okolicznościami udzielić wam krótkiego przesłania - nauki. Przyjmijcie je z całą uwagą i powagą.

Zwięzłość wykładu sprzyja zyskowności.

Pośpiech tworzy potrzebne nakierowanie.

Przestrzeń napięta. Prądy wzmocnione.

Wiadomości z naszego świata aktualne.

Bądźcie w pogotowiu. Przygotujcie się do działań.

 

Wspólne zacisze w ziemskich czynach jest zwodnicze. Nadchodzą przemiany, i nadchodzą wydarzenia, które zachowają się w pamięci swoją na pozór dramatycznością i beznadziejnością.

 

Jednakże, usuwamy niepotrzebne i przebrzmiałe. Zatroszczymy się o nowe i wzorowe.

 

Ci, co są z nami w swoich dążeniach i swoim służeniu, nie muszą się niepokoić. Ci, którzy są zuchwali w stosunku do Boskiego zamysłu i myślą o sobie jak o Bogu, będą postawieni na miejsce.

 

Nie zamierzam straszyć w moim przesłaniu. Każdy otrzymuje to, na co zasługuje i każdy w swoim sercu wie, na ile jego działania zgodne są z Wyższym Prawem.

 

Jest zuchwałość od Światła. Kiedy służebnicy całą swoją energię i wszystkie siły skierują na Wspólne Szczęście, Dobro.

 

Jest zuchwałość mętna, kiedy osoba rzuca wezwanie siłom Światła, a brak szybkiej kary przyjmuje za bezsilność światłych sił na ich zuchwalstwo.

 

Niezależnie od tego, czy znajdują się podobni bluźniercom w ramach dowolnej religii czy przedkładający tworzenie swoich ciemnych czynów w cieniu władców i możnych tego świata, ich termin nastał i czas przybliżył się, kiedy trzeba będzie zapłacić rachunek.

 

Aniołowie dokładnie zapisują słowa kalumnii i wszystkie bezbożne działania. Zawsze istnieje możliwość wybrania innej drogi. Zawsze jest możliwość wyrażenia skruchy i przyjęcia z pokorą kary.

 

Za każdym razem mówimy i za każdym razem nie wierzą, że ich dotknie. Pamięć ludzka jest krótka. A kiedy przychodzi czas płacenia rachunków, dziwią się „Czyż jesteśmy tyle winni?”

 

Dlatego wpierw, przed oddaniem długu, pomyślcie. Czas płynie stale i nieubłaganie. Potok Boskiej Energii nie ustaje. I nie ma możliwości zatrzymania czasu.

 

Dlatego pomyślcie o skierowaniu swojej uwagi w każdej minucie istnienia. Gdzie skierowana jest wasza uwaga, tam płynie wasza energia. Jeżeli zatrzymacie się i bez uprzedzenia zamyślicie nad tym, o czym myśleliście w ciągu dnia, to ogarnie was przerażenie. 90% waszej uwagi było udzielone rzeczom, które nie potrzebują nawet jednego waszego spojrzenia.

 

Kontrola nad myślami i uczuciami wysuwa się teraz na pierwszy plan.

 

Nie ma możliwości odwlekać kary. Termin zwrotu karmy waszych czynów jest skrócony. Nie zdążycie zrobić ciemnego uczynku, gdy otrzymacie karę. I nie będzie można u nikogo spytać „Za co, Panie?”

 

Surowe warunki w świecie zmuszają dopuszczanie twardych i szybkich odwetowych działań.

 

Zakończył się okres niemowlęcy. I nie będzie więcej troskliwej mamusi, biorącej na siebie brzemię troski o was.

 

Nadeszła dojrzałość i odpowiadać trzeba będzie za każdy uczynek i każdą myśl i wszystko, co dopuszczacie w swojej świadomości, i co niezgodne jest z Wolą Boga.

 

Zanim zacznie się nowe, trzeba uwolnić przestrzeń i teren pod budowę.

 

O to się teraz troszczymy, i do tego przykładamy starania. Oczyściliśmy wyższe plany i przyszła kolej na niższe plany.

 

Generalne sprzątanie zaczęło się na Ziemi. Uważajcie, bądźcie czujni, nie dostańcie się na drodze pod Boską miotłę.

 

Uprzedzam, dlatego, że dużo zależy od was w tych dniach. Znaczenie mają nie tylko wasze zasługi, ale i stosunek wspólnych starań z obu stron. Nie ma czasu czekać, kiedy transmutuje się karma. Osobliwość czasu w szybkim powrocie wszystkiego, co zrobiono. Nie ma już czasu na modlitwę, gdy nadleci sytuacja, wymagając waszej reakcji.

 

Zapamiętajcie, przechodzicie testy i odpracowywanie karmy, nie patrząc na to, że możecie dopuścić się nieprawidłowej reakcji w nieoczekiwanej sytuacji. Odrabiacie karmę i przechodzicie testy, kiedy wyciągacie prawidłowe lekcje z sytuacji, z którą spotykacie się w życiu.

 

Śledzę wszystkich podopiecznych, którzy poprosili o moją opiekę i ochronę. Nie oznacza to, że będę strzec ich przed trudnościami i nieszczęściami. Bóg posyła największe próby tym, których On szczególnie kocha.

 

Dlatego że tylko pokonując trudności, wzrastacie i pomnażacie swoje zdolności i rozwijacie świadomość.

 

Ważne jest danie wam zrozumienia tych przeciwności, z którymi spotykacie się, i w koniecznym momencie, przypomnienia wam o ważności pokonywania, i nieugiętości i ukierunkowania i odwadze.

 

Wśród moich uczniów nie ma mazgajów i leniuchów.

 

Powiem „Pośpiech. W Drogę!”. I każdy mój uczeń jest gotowy.

 

W biegu można opasać się i w biegu można zrozumieć, jak najlepiej działać.

 

Dlatego bądźcie czujni. Oczekuję od was obrotności, gdy tylko wezwę.

 

Nie oczekujcie, że przyjdę i będę krzyczał wam do ucha. Ale popatrzcie na mój portret, a będziecie wiedzieli niezwłocznie, co trzeba robić.

 

Nie ma czasu na puste rozmowy. Bieżąca sytuacja wymaga działania.

Dlatego musicie działać, działać i działać, Wykorzystywać każdą minutę waszego przebywania na Ziemi.

 

Rozważcie. Czekaliście tysiące lat na możliwość rozpoczęcia działania. I ten moment nastał. Nastała pora na działanie.

 

Dlatego nie utyskujcie, że nie zdążyliście się przygotować, że trzewiki dziurawe i nie zabraliście wszystkich rzeczy do sakwy.

 

Zostawcie wszystkie swoje rzeczy. Nic wam nie będzie potrzebne, prócz waszej chęci służenia i ognia waszych serc.

 

Nie niepokójcie się o to, co będzie jutro, i co będzie pojutrze.

Nie myślcie o tym, co było wczoraj i przedwczoraj.

 

To przeszkadza w drodze. Myślcie o tym, co zachodzi teraz i dokładajcie wszelkich starań dla możliwości bardziej jakościowego służenia.

 

Nie zmuszajcie mnie do posyłania do was gońca, żeby przypomniał o waszej misji. Cała nauka i cały plan zawsze jest z wami w waszych sercach.

 

Powiem „Prędko”. Powiem „Pilno”. I należy wypełnić wszystko, co potrzeba. Oto teraz właśnie nastał moment, ze względu, na który przyszliście we wcielenie. Wszystko musi się zmieniać, Generalne sprzątanie nastąpiło na Ziemi. Właźcie na strych swojej świadomości, spuszczajcie się do piwnicy swoich ciemnych pragnień. Wyjmujcie brudną bieliznę.

 

Wszyscy będziemy myć, czyścić, suszyć.

 

Nie pozostanie nic z waszej starej odzieży, która nie byłaby wyczyszczona i wyprana.

 

I nie bójcie się rozstać ze starymi szmatami waszych egoistycznych myśli i uczuć.

 

Wszystko spłonie w płomieniu waszego służenia i palenia się waszych serc.

 

Dla niedoskonałości nie ma miejsca w nowym świecie.

 

Mówię wam, świt się zbliża i czas wstawać i zaczynać działanie.

 

Nowe czasy nadchodzą. Przyjmijcie!

 

JAM JEST El Morja, zwracałem się do swoich oddanych uczniów.