Przychodzimy, żeby rozbudzić waszą Boskość

Umiłowany Kuthumi
8 maja 2005

JAM JEST Kuthumi przybyły do was poprzez tego posłannika.

JAM JEST przybyłem, żeby dać pewne wyjaśnienia dotyczące Nauki, którą dałem wam poprzednio (26 kwietnia 2005). Mówiłem o bliźniaczych płomieniach.

Wielu z was było zdumionych moją interpretacją tej wiedzy.

Jednak wcześniej czy później wasze pogłądy o sobie i o swej duszy należy poszerzyć.

Różnicie się od tego obrazu was samych, który stworzyliście sobie w zewnętrznej świadomości. Dysponujecie bezgraniczną potęgą. W was, w każdym z was jest ukryty potencjał bycia Bogiem.

W swej istocie jesteście Bogami. A wasze zadanie polega na stopniowym opanowaniu swojej Boskości, dopuszczeniu Jej do swojej zewnętrznej świadomości.

Uwierzcie mi, nie jesteście ludźmi próbującymi grać rolę Boga, lecz jesteście Bogami, którzy przyszli na jakiś czas odegrać rolę ludzi.

Wasza Boskość jest schowana przed waszą zewnętrzną świadomością. Wasze zdolności śpią w waszym wnętrzu do czasu, kiedy całkowicie wypełnicie swoją rolę na tym świecie.

Nasiona waszych dusz miliony lat temu zasiały kształtujące się planety. Wasza nieśmiertelna część, wasza monada przeszła w swoim rozwoju wszystkie stadia i wszystkie etapy formowania się materialnego Wszechświata.

Byliście kamieniem, byliście rośliną, byliście owadem, byliście przedstawicielami niższego świata zwierzęcego i byliście wyższymi zwierzętami. Przeszliście wszystkie te stadia rozwoju. Przeszliście je nie tylko na tej planecie, ale także na innych planetach.

Wszystko to wymagało miliardów ziemskich lat.

Cząstka Boga, która stanowi waszą podstawę, stopniowo okrywała się doświadczeniami wszystkich swoich istnień w materialnym Wszechświecie.

Podobnie jest, gdy przychodzicie pracować do fabryki, do dużego przedsiębiorstwa. Wiecie, że macie z czasem zostać dyrektorem tej fabryki. Ale aby być dobrym szefem postanowiliście przejść wszystkie stadia, wszystkie stopnie służbowej drabiny, od prostego robotnika, przez kierownika mniejszego i średniego szczebla aż do dyrektora.

Na wszystkich stanowiskach tej zakładowej praktyki zdobywacie elementy wiedzy i doświadczenia od ludzi będących fachowcami w swoich zawodach.

Wyobraźcie sobie, że przyszliście do działu konstrukcyjnego i jego kierownik spędza z wami długie godziny, ucząc was subtelności konstruowania, nawyków, których nabierał przez długie lata piastowania swojej posady.

Przez analogię z waszym pobytem na posadzie człowieka Ziemi można powiedzieć, że na określonym etapie swojego ewolucyjnego rozwoju otrzymujecie wewnętrznego przewodnika w postaci Chrystusowego JA należącego do wyższych istot, które już przeszły stadium ludzkiego rozwoju wiele milionów lat temu. Ta wysoce rozwinięta istota obdarowuje was cząstką siebie, która jest waszym opiekunem, najbliższym i najlepszym przyjacielem.

Równocześnie otrzymujecie rozum, ten rozum, który odróżnia człowieka od zwierzęcia, który zgodnie z prawem staje się waszym kusicielem. Ponieważ nabywając rozum, a równocześnie posiadając wolną wolę, człowiek może używać rozumu zarówno do obsługi swego pobytu w fizycznym świecie, jaki i do wzniesienia się na drodze ewolucji i doskonalenia siebie w Bogu.

Rozum jest tym, co odróżnia was od zwierząt, ale jednocześnie pozwala, zgodnie z wolną wolą, używać go właśnie do tego, aby otrzymać czysto zwierzęce zadowolenie od życia i otaczać się na planie fizycznym wszystkimi przyjemnościami, jakie tylko mogą przyjść do głowy.

Jeśli wrócimy do analogii praktyki w dziale konstrukcyjnym, to jesteście na etapie, kiedy zaczynacie wykorzystywać zdobytą wiedzę konstrukcyjną w celu zaprojektowania maszyny, która spełniałaby wszystkie wasze pragnienia. Wyobraźcie sobie, że zajęliście się jej konstruowaniem i zaczęliście wykorzystywać do tego celu możliwości całego działu konstrukcyjnego, a potem potencjał wytwórczy całej fabryki.

Wcześniej czy później wasza działalność zostanie przerwana, ponieważ nie jest zgodna z celem, dla którego powstała fabryka.

I będziecie zmuszeni wybrać, czy podporządkować się celowi, dla którego przyjęto was do pracy, czy porzucić mury tej firmy, w której rozpoczęliście swoją pracę.

Dokładnie tak jest na dzisiejszym etapie waszego ewolucyjnego rozwoju. Przed wami staje wybór albo wyrzekniecie się zaspakajania swoich bezrozumnych pragnień w świecie fizycznym i skupicie się na celu, dla którego wasza nieśmiertelna część przyszła na ten świat, a polegającym na odbyciu potrzebnej praktyki, albo będziecie musieli porzucić mury tego świata. Jeśli wasze interesy stanęły w sprzeczności z zamysłem dla tego Wszechświata, to muszą być powstrzymane. Różnica polega jedynie na tym, że w tym Wszechświecie nie ma innej fabryki, w której możecie dostać pracę.

Na określonym etapie ewolucyjnego rozwoju wam był dany umysł, a wasze zadanie przez cały ten ogromny historyczny okres rozwoju ludzkości polegało na tym, żeby opanować swój umysł i powierzyć jego czysto cielesne, zwierzęce skłonności Boskiemu kierownictwu.

Nastał etap, kiedy należy wyrzec się cielesnej części swego umysłu i całkowicie poddać się Boskiemu rozumowi. Obydwa te umysły są w was obecne. Pozostało wam tylko rozdzielić je w swojej świadomości jeden od drugiego i dobrowolnie zrezygnować z tego, co będzie przeszkadzało na następnym etapie ewolucyjnego rozwoju, kiedy to należy przekształcić się ze zwierzoczłowieka na bogoczłowieka.

W tej fazie będzie potrzebny wam przyjaciel i przewodnik w postaci Chrystusowego JA, które cierpliwie czeka, kiedy w końcu zwrócicie na nie uwagę i będziecie gotowi przystąpić do nauki pod jego bezpośrednim kierownictwem. Nastał czas rozstania się z dziecięcymi zabawkami, którymi jest zapełniony wasz materialny świat i skierowania się w stronę świata rzeczywistego. Właśnie wasze Chrystusowe JA jest tę częścią was samych, z którą należy zjednoczyć się w swojej świadomości w najbliższym czasie. I to jest wasz prawdziwy bliźniaczy płomień, narzeczony waszej duszy.

Widzicie, jakie wszystko jest proste, umiłowani.

Nauka o Bogu tak naprawdę jest bardzo prostą wiedzą. Cała złożoność przyjęcia tej Nauki polega na tym, że powinniście pojąć swoim zewnętrznym umysłem rzeczy z poza waszego świata. Uczynić to można, korzystając jedynie z waszych Boskich zdolności, które są w was, lecz znajdują się w stanie uśpienia u większej części ludzkości.

Przychodzimy, żeby rozbudzić wasze uśpione zdolności. Przychodzimy, żeby rozbudzić waszą Boskość. Nastał dla was czas, aby dobrowolnie poddać się Wyższemu rozumowi, przejawiającemu Wyższą Wolę wewnątrz was.

Cieszę się, że mogłem udzielić wam pewnych, dodatkowych wyjaśnień, dotyczących bieżącego etapu rozwoju ewolucyjnego waszej duszy.

JAM JEST Kuthumi zawsze z wami na waszej drodze.

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net