Wasza planeta wchodzi w cykl prowadzący do zwijania iluzji

Umiłowany Serapis Bey
29 marca 2005

JAM JEST Serapis, JAM JEST przybyły.

Stworzenie tego Wszechświata i jego rozwój jest związany z pokonaniem tysięcy przeszkód. Powstają one na skutek współoddziaływania dwóch fundamentalnych sił działających w tym Wszechświecie. Pierwotnie czysty Boski Plan w chwili rozpoczęcia różnicowania, przejawienia, napotyka opór ze stron sił przebywających w pokoju wiecznej błogości. Siły te wstrzymują początek przejawiania się Wszechświata. One ociągają się z wyjściem, z pierwotnego spokoju błogości. Podobnie jak wy zwlekacie z porannym obudzeniem, szczególnie jeśli sen był słodki, jak w dzieciństwie.

Upływa czas i Wszechświat zaczyna doświadczać oporu ze strony sił, które nie życzą sobie powrotu do stanu pierwotnego pokoju. Podobnie jak człowiek, zbyt pochłonięty problemami dnia nie spieszy się z udaniem na spoczynek.

Dokładnie tak, jak dzień i noc nieustannie się zamieniają, okres działania przeplata się z okresem snu, tak samo ten Wszechświat ma swój dzień, czas działania oraz czas swojego odpoczynku, spokoju.

Wszystko jest podporządkowane swoim cyklom oraz cyklom wewnątrz tych cykli.

Wasza planeta wchodzi w cykl, prowadzący do zwijania iluzji. Ludzkie istoty jednak tak pogrążyły się w tej przejawionej iluzji, że opierają się ustalonemu porządkowi.

Posiadacie swoją nieśmiertelną część, Wyższą Część. Posiadacie również część śmiertelną - to cztery niższe ciała. Część Wyższa zawsze przestrzega Boskiego Prawa, ponieważ podczas całej waszej wędrówki jako indywidualności w tym przejawionym świecie, ta wasza Wyższa Część nigdy nie straciła połączenia ze Stwórcą. Niższa część na pewnym etapie ewolucyjnego rozwoju utraciła swoje poczucie jedności z Stwórcą tego Wszechświata oraz poczucie swojej jedności z całym Wszechświatem.

Zapragnęła ona żyć swoim oddzielnym życiem i zabłąkała się w dżunglach iluzji. Jak by długo nie trwała wędrówka duszy po przestworzach kosmosu, następuje moment, kiedy musi powrócić ze świata iluzorycznego do Rzeczywistego Świata Boga. Właśnie ten etap teraz nastąpił. Etap rezygnacji z iluzji i etap powrotu do Realnego Świata.

Dlatego dany jest wam przewodnik, wasz Anioł Stróż, wasze Święte Chrystusowe JA. Przewodnik ten powinien wyprowadzić was na prawidłową Drogę, Drogę powrotną do Królestwa Ojca.

Całe zewnętrzne nauczanie, którego udzielamy poprzez tego lub innego naszego posłannika, ma na celu ustanowienie połączenia z tą częścią was, która pamięta kim jesteście. Im mocniejsze będzie wasze połączenie ze swoją częścią rzeczywistą, tym dla waszej indywidualności szybsza będzie droga powrotna do Domu.

Wszystkie prawdziwe oświecenia, których udzielam moim uczniom oraz te, których udzielają swoim uczniom inni Nauczyciele, ukierunkowane są właśnie na to, by pokonać opór części iluzorycznej was samych i zrealizować kontakt z częścią nieśmiertelną.

Ci z was, którzy odwiedzali mój Przybytek, moją Świątynię w Luxorze, powinni przypomnieć sobie teraz o wiedzy, którą dostali w mojej Świątyni.

Jestem srogim nauczycielem i wymagam wyjątkowego zdyscyplinowania od swoich uczniów. Ponieważ, jeżeli uczeń nie podporządkowuje się wybranemu przez siebie Nauczycielowi, taki uczeń nie ma prawa przejść szkolenia pod naszym kierownictwem.

Nakazem czasu jest, by wasze szkolenia i oświecenia odbywały się w zwyczajnym życiu. Wam jest nie już potrzebne podróżowanie na koniec świata do zamorskiego nauczyciela, by otrzymać niezbędną wiedzę. Nakaz czasu jest taki, że otrzymujecie całą potrzebną wiedzę w tym miejscu, gdzie mieszkacie. Przechodzicie oświecenia w swoim zwykłym życiu. Używamy okoliczności waszego życia, by udzielić waszej duszy właśnie tych oświeceń, których ona najbardziej potrzebuje.

Otrzymujecie wiedzę podczas nocnego snu, nieświadomie lub całkiem świadomie odwiedzając nasze przybytki i przechodząc szkolenie we śnie.

Wasze dusze istotnie trudzą się dzień i noc, bez wytchnienia.

Mówię tu nie o duszach, które wymigują się od nauki i wolą tracić czas nocnego snu nie na własne oświecenie lecz na zwiedzanie poziomów planu astralnego i dalsze doznawanie we śnie tych samych iluzorycznych przyjemności i rozkoszy, do których dążą w świecie fizycznym.

Moim celem nie jest straszenie tych niedbałych osobników, lecz tylko to, co mieści się w Boskim planie, będzie mogło kontynuować swoje istnienie w Nowym Świecie. Stanie się tak nie dlatego, że Bóg jest okrutny i dąży do ukarania was. To wy sami skazujecie siebie na niebyt, ponieważ nie będziecie w stanie istnieć w bardziej subtelnym świecie, którym z czasem powinna stać się wasza planeta, a także pozostałe planety Wszechświata. Życie stopniowo będzie przeniesione na subtelniejszy plan. Zajmie to oczywiście wiele milionów lat. Ci, którzy nie będą w stanie przystosować się do życia na subtelniejszym planie, będą zmiecieni przez wiatr kosmicznych zmian.

Dlatego w tych przesłaniach jest przekazywany wam impuls skłaniający do przesunięcia centrum waszej istoty na plan subtelniejszy. Wznosząc się w swojej świadomości na subtelniejszy plan, podnosząc swoje wibracje, jakby podciągacie całą planetę do swojego poziomu.

Przykładem tego niech będzie alpinista wspinający się na pionowy górski szczyt, symbolizujący Szczyt Boskiej Świadomości, który wciąga za sobą na linie całą planetę. Im więcej takich alpinistów będzie zdobywało Szczyt Boskiej Świadomości, tym szybciej i bezboleśniej zajdzie proces podwyższania poziomu wibracji tej planety, proces przejścia na nowy poziom rozwoju.

Powinienem powiedzieć wam o takim zjawisku jak wyłom w zaporze. Jeżeli Boska Energia, której udzielono do przekształcania tego świata, napotyka na opór ze strony przeważającej większości osobników zasiedlających tę planetę, których świadomość może być porównana do zapory zagradzającej drogę wodom Boskiego odnowienia i przekształcania, to wcześniej czy później wzbierająca woda przerwie tamę i zmiecie ze swojej drogi wszystko, co stawia jej opór.

Właściwie tylko wasza świadomość stanowi przeszkodę dla Boskiego odnowienia, więc im szybciej zmienicie ją, tym mniej kataklizmów należy oczekiwać w przyszłości na waszej planecie.

Za każdym razem, kiedy nie potraficie poradzić sobie z jakąś blokadą w swojej świadomości, za każdym razem kiedy ociągacie się w spełnieniu wymagań, jakie stawiamy przed naszymi uczniami, powinniście przypomnieć sobie o tym masywie wody, który w każdej chwili może zwalić się na Ziemię i zmieść wszystko, co sprzeciwia się Boskiemu Prawu.

Opowiedziałem o wymogu obecnej chwili.

Na zakończenie chciałbym pouczyć was, jak można maksymalnie efektywnie pokonać opór własnej świadomości.

Kiedy kładziecie się spać, przypomnijcie sobie, że powinniście zwiedzić Święte Przybytki, znajdujące się w eterycznych oktawach Światła. Ostatnią myślą przed zaśnięciem, zanim świadomość zostawi was, powinna być myśl o odwiedzeniu naszych Świętych Przybytków i pragnienie by otrzymana tam od nas wiedza została doniesiona do waszej zewnętrznej świadomości w toku następnego dnia.

Potraktujcie poważnie naszą pomoc i te możliwości przedstawione wam przez Wzniesionych Mistrzów.

A teraz, żegnam się mając nadzieję na spotkanie z każdym z was w moim Świętym Przybytku nad Luxorem.

JAM JEST Serapis Bey

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net