Zapraszam do mojej Szkoły Misteriów

Pan Majtreja
28 marca 2005

JAM JEST Majtreja. JAM JEST przyszedłem. Przyszedłem poprzez tego posłannika do was. Ja przyszedłem!

Skupcie się na moich dzisiejszych słowach skierowanych do was. Może się wydawać, że moje słowa są nieistotne i nie zawierają żadnej nowej informacji. Takie wnioski są zbyt pośpieszne. Pozostawcie mi możliwość zdecydowania, czego wam potrzeba właśnie teraz, by mogliście zrobić kolejny krok na waszej duchowej Drodze.

Wszyscy jesteście wojownikami Ducha. Przychodzicie na ten świat fizyczny, by stoczyć walkę z iluzją, ponieważ obecnie taki jest plan Boga. Początkowo wchłaniacie w siebie tę iluzję, możecie nawet utożsamić się z nią całkowicie. Jednak nastaje taki moment, kiedy należy rozstać się z nią, by przejść na wyższy poziom rozwoju swojej świadomości.

Stajecie się areną walki sił broniących iluzji i sił starających się ją przezwyciężyć. Wam się wydaje, że bitwa ta toczy się w otaczającym świecie, lecz w rzeczywistości bitwa ta dzieje się wewnątrz każdego z was.

Na tym polega wtajemniczenie, które przechodzicie na tym etapie - macie zrozumieć, że cała ta bitwa zachodzi wewnątrz was. Dopóki ta wewnętrzna bitwa będzie trwać, dopóty będziecie przychodzić znów i znów we wcielenia na ten fizyczny świat, okazując się w otoczeniu ludzi, wewnątrz których toczy się taka sama bitwa.

Będziecie walczyć ze swoimi namiętnościami, ze swoimi wadami i ze swoimi niedoskonałościami, dopóki ich całkowicie nie pokonacie.

Na tym polega sens tej bitwy, którą toczą siły Światła przeciwko siłom ciemności. Taki sens daję wam teraz, a sposób pojmowania tej bitwy jest zgodny z waszym poziomem świadomości. Kiedy wasza świadomość stanie się jaśniejsza, a umysł stanie się podobny do przezroczystego kryształu, wtedy podamy wam nowe znaczenie i nowe rozumienie tej bitwy.

Dlatego radzę wam - zaprzestańcie zewnętrznych wojen, zaprzestańcie szukania swoich wrogów poza sobą.

Każdy, kto przychodzi do was na planie fizycznym, przychodzi ponieważ wasze wibracje mu na to pozwoliły. Jeżeli osoba ta wyrządza wam krzywdę, obraża was, to nie powinniście traktować tego człowieka jako swego osobistego wroga czy upadłego anioła. Przyszedł on do was albo po to, żebyście mogli zwrócić mu dług karmiczny, albo przyszedł udzielić wam lekcji. Sprawdza on, na ile przyswoiliście lekcję otrzymaną od nas poprzez naszą Naukę.

Z każdym razem, kiedy zechcecie zemścić się na człowieku, który wyrządził wam krzywdę, ukarać go, powinniście zrozumieć, że to ja przyszedłem w postaci tego człowieka, po to, by przyjąć od was egzamin, wypróbować, sprawdzić, na ile opanowaliście nasze lekcje.

Poza wami samymi nie ma nic wartego walki. Jeżeli chcecie żebym pokazał waszego prawdziwego wroga, to zbliżcie się do lustra a ujrzycie go. Oto wasz prawdziwy wróg wraz z jego wszystkimi cielesnymi pragnieniami, egoizmem, zarozumiałością i przekonaniem, że poznał całą Prawdę i może nauczać tej Prawdy innych.

Abyście mogli nauczać Prawdy, konieczna jest wielka praca nad sobą. Musicie przejść przez bitwy ze swoją nierealną częścią, musicie pokonać swego strażnika progu, swoje ego. Musicie odnieść zwycięstwo w swojej świadomości. Musicie wyjść z tej bitwy jako zwycięzcy. Oto tylko wtedy i nie wcześniej, otrzymacie prawo nauczania.

Płaszcza Guru, podobnie jak płaszcza posłannika, nie dajemy bez osiągnięcia określonych zasług. Wielu z was posiadało płaszcze w poprzednich wcieleniach. Wasze dusze wiedzą o tym. Macie ogromne, nagromadzone w przeszłości momentum* osiągnięć.

Z różnych przyczyn traciliście swoje płaszcze, ale za każdym razem, przychodząc we wcielenie, znów otrzymujecie możliwość przejścia wtajemniczenia i odzyskania swego płaszcza.

W tym celu zapraszam was do mojej Szkoły Misteriów, do przechodzenia testów. Wielu z was życzy sobie uczyć się u mnie osobiście. Zawsze jestem gotów przyjąć uczniów. Powinniście jedynie zbliżyć się do ołtarza i wyrazić pragnienie, abym przyjął was jako swoich uczniów. Możecie po prostu wyrazić to życzenie w swoim sercu.

Wielu wyraża chęć zostania moimi uczniami. Ja przyjmuję wszystkich, jednak bardzo niewielu z tych uczniów przechodzi przez pierwszy dany przeze mnie test.

Ażeby udzielić pierwszego testu, nie potrzebuję przychodzić do was osobiście. Przyślę wam człowieka, którego uważacie za swojego wroga, a człowiek ten wykona przeciwko wam jakiekolwiek działanie, które wyda się wam obraźliwe. Zadaniem każdego testu jest wyprowadzenie was z równowagi. Będziecie oceniani nie na podstawie tego, czy daliście się wyprowadzić z równowagi, czy nie, lecz podstawą oceny będzie wniosek, do którego dojdziecie w wyniku tego testu.

Najlepsi uczniowie zawsze dziękują Bogu i dziękują mi jako Nauczycielowi za możliwość przejścia tego testu.

Ci, którzy nie są gotowi nawet na początkowy stopień moich wtajemniczeń, nawet nie potrafią rozumieć, że dałem im ten test. Zareagują tak, jak reagowali zawsze - obrażaniem się, nienawiścią, oburzeniem, chęcią zemsty.

Ten człowiek traci możliwość nauczania pod moim kierownictwem, czasem do końca bieżącego wcielenia.

Dlatego wielu jest chętnych wstąpienia do mojej Szkoły Misteriów, ale tylko jednostki wytrzymują ten mały wstępny egzamin i otrzymują możliwość przystąpienia do testu drugiego.

Aby postawić swoich uczniów przed testem nie potrzebuję zbierać ich w jakimś określonym miejscu na Ziemi. Wykorzystuję do tego okoliczności waszego życia i otaczających was ludzi.

Możliwość wstąpienia do mojej Szkoły Misteriów mają wszyscy, lecz tylko pojedyncze osoby otrzymują możliwość ukończenia jej i otrzymania po ukończeniu płaszcza Guru.

Żadną nowością dla was nie będzie fakt, że Tatiana, poprzez którą udzielam tego dyktanda, ukończyła moją Szkołę w roku 2002, przechodząc przyspieszony kurs szkolenia, gdyż taka była potrzeba.

Kiedy Tatiana przystąpiła do szkolenia, niewielu z nas było przekonanych, że będzie w stanie przejść to szkolenie. Jednak ona je przeszła, a tylko po dokonaniu tego mamy możliwość udzielać naszej Nauki poprzez nią.

Chcę byście wiedzieli, że nie ma nić wyjątkowego w tej sytuacji. Każdy z was może zażyczyć sobie przejść szkolenie pod moim kierunkiem. Ja zapraszam wszystkich jako moich uczniów.

Powinniście tylko zawsze pamiętać, iż od chwili, w której zwrócicie się do mnie z prośbą o przyjęcie jako moich uczniów, w waszym życiu pojawią się wszelkie możliwe kłopoty i nieszczęścia, wasze zwykłe życie zacznie rozpadać się na waszych oczach.

Jakkolwiek bezwzględne by się wam to nie wydawało, jest to konieczny etap szkolenia. Powinniście sobie uświadomić, że wszystko, co was otacza, jest iluzją, i powinniście zerwać w swojej świadomości ze wszystkimi przywiązaniami. Będzie się wam wydawało, że jesteście nieuleczalnie chorzy, że powinniście umrzeć. Powinniście przyjąć tę myśl z pokorą. Będzie się wam wydawało, że zeszliście z Drogi, że Bóg nie może być aż tak okrutny i karać w ten sposób. Cielesny umysł będzie się rzucał w poszukiwaniu jakiejkolwiek iluzorycznej możliwości, za którą mógłby się złapać, by oddalić was od Drogi Poświęceń.

Będziecie walczyć ze swoim cielesnym umysłem, ze swoją nierealną częścią. Im dłużej będziecie się opierać, tym boleśniej odczujecie przejście ostatecznego testu, końcowego egzaminu Szkoły. Dopóty nie zostaniecie absolwentami mojej Szkoły, dopóki jakakolwiek wasza część sprzeciwia się podporządkowaniu Boskiemu Prawu.

Tak, moi umiłowani, absolwenci mojej Szkoły zrzekają się z danej im od Boga wolnej woli.

Wolna wola jest dana człowiekowi od Boga jako dar. Kiedy człowiek z własnej wolnej woli rezygnuje z tego Bogiem danego daru, przechodzi ostateczne oświecenie w mojej Szkole. Zdaje maturę.

Dziś odkryłem wam wiele tajemnic mojej Szkoły.

Byłem bardzo otwarty. Tak naprawdę nigdy jeszcze nie byłem tak szczery w swoich wystąpieniach przed tak wielkim audytorium. Mam nadzieję, że moja dzisiejsza pogadanka będzie pożyteczna.

Jeżeli jednak ktoś z was czuje się gotowy przejść szkolenie w mojej Szkole: to zapraszam. Drzwi mojej Szkoły są zawsze szeroko otwarte. Tylko tak niewielu jest chętnych by wejść w te drzwi i wypróbować siebie.

JAM JEST Majtreja i czekam na was

* patrz słownik

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net