Po prostu zabraliśmy dzieciom zapałki

Pan Surija
19 marca 2005

JAM JEST Surija przybyły z Wielkiego Centralnego Słońca tego dnia, aby udzielić Naukę o karmie poprzez tego posłannika.

Znacie termin «karma», to energia, która towarzyszy wam podczas pobytu w cyklu ziemskiego wcielenia. Otrzymujecie Boską energię, która jest źródłem życia we Wszechświecie i dalej używacie tej energii zgodnie z daną przez Boga wolną wolą. Nie zawsze używacie tej energii tak, jak chce Bóg. W tym wypadku błędnie ukierunkowana (dosł.: fałszywie kwalifikowana) energia powiększa wasz karmiczny bagaż, osadzając się w ciałach subtelnych i w ciele fizycznym.

Następnie zaczyna działać prawo podobieństwa.

Niewłaściwie zakwalifikowana energia, która stale towarzyszy wam w życiu, przyciąga do was takie sytuacje życiowe, przez które wam należy przejść, żeby nauczyć się lekcji i postąpić w tej sytuacji nie według waszej woli, lecz zgodnie z Wolą Boga.

W istocie, karmę tworzycie stale, kiedy zakłócacie Wolę Boga, kiedy działacie według waszych egoistycznych motywów.

Z tego powodu wasza karma jest wprost proporcjonalna do stopnia waszego egoizmu, do stopnia oderwania od Prawa Boga i stopnia waszego nieuznawania Prawa Boga.

Poprawne wybory, których dokonujecie w każdej karmicznie uwarunkowanej sytuacji, odpracowują karmę. Każdy taki poprawny wybór zbliża was do Boga i zmusza do rezygnacji i pożegnania się ze stworzoną przez was nierealną częścią was samych.

Zgodnie z kosmicznymi cyklami, początkowo popadacie w materialność i wytwarzacie karmę. Następnie wychodzicie z materialności, stale analizując swoje minione błędy, gdy w kółko spotykacie się z tymi samymi sytuacjami, żądającymi karmicznego odpracowania.

Ten cykl wyjścia z materialności dopiero się zaczął i zajmie on wiele lat, miliony ziemskich lat.

Rozpatrzmy teraz łaskę, która była wam dana przez poprzednich posłanników, a szczególnie łaskę fioletowego płomienia.

Istota transmutacji karmy poprzez odmawiania dekretów fioletowego płomienia* sprowadzała się do tego, że powinniście byli podczas ich odmawiania uświadomić sobie swoje cechy, które nie są Boskie, i za pomocą przyciąganej do waszego świata fizycznego dodatkowej Boskiej energii przeobrażać te negatywne cechy w pozytywne lub Boskie.

Co wydarzyło się po tym, jak otrzymaliście tę łaskę?

Żyjecie w dualnym świecie, a to oznacza, że dosłownie wszystko w waszym świecie może być wykorzystane tak na korzyść dobra, pomyślności, jak na korzyść zła.

Zapytacie, jak można używać odmawiania fioletowych dekretów, przeznaczonych do transmutacji karmy, w zły sposób?

To jest bardzo proste i mogę teraz to powiedzieć wam otwarcie, ponieważ łaska fioletowego płomienia w chwili obecnej jest zabrana z planety Ziemia.

W chwili, kiedy przyciągacie dodatkowy strumień Boskiej energii podczas odmawiania dekretów, zarządzacie nim poprzez swoje myśli i uczucia.

Jeśli w momencie przyjęcia tej dodatkowej energii wasze myśli i uczucia nie są czyste i doskonałe w Boski sposób, to zamiast transmutować karmiczne nawarstwienia w waszym pasie elektronowym, w waszych czterech niższych ciałach, dodajecie do tych nawarstwień tę energię, którą błędnie ukierunkowaliście w chwili odmawiania dekretów fioletowego płomienia.

W ten oto sposób zamiast odpracowywać karmę, tworzycie nową.

Jak widzicie dekrety fioletowego płomienia były bardzo potężną bronią, daną wam w tym trudnym dla planety czasie. Widzicie, że 90 procent tej energii fioletowego płomienia osiadło w waszych niższych ciałach, ponieważ w chwili odmawiania tych dekretów nie myśleliście o uwolnieniu się od swego ego, swojej niedoskonałości, myśleliście natomiast o tym, co moglibyście otrzymać od Boga w zamian za wielogodzinne czuwanie. Co gorsza, dopuszczaliście myśli potępiające swoich braci, dopuszczaliście inne negatywne myśli i uczucia podczas odmawiania tych dekretów.

Z tego powodu łaska fioletowego płomienia działa obecnie wybiórczo, tylko dla tych grup i ludzi, którzy mają właściwy wewnętrzny motyw, przystępując do odmawiania dekretów fioletowego płomienia.

Jest to rozsądnym środkiem ostrożności. Zwyczajnie ograniczyliśmy dostęp tym osobnikom, którzy nie osiągnęli jeszcze niezbędnego poziomu rozwoju świadomości, do tego dużej mocy instrumentu, żeby nie mogli zrobić sobie krzywdy.

Po prostu zabraliśmy dzieciom zapałki.

Tak samo moja łaska 23-go dnia, pozwalająca transmutować karmę następnego miesiąca, jest ograniczona i działa wybiórczo.

Jak stwierdzić, czy jesteście pod wpływem tej łaski czy nie?

Możecie to ustalić na podstawie swoich osiągnięć na Drodze. Jeśli rok temu, dwa lata temu czy dziesięć lat temu obrażaliście się, osądzaliście i dopuszczaliście inne właściwe wam niedoskonałości, a teraz nadal robicie to z taką samą intensywnością, to sami rozumiecie, że ta łaska was nie obejmuje.

Jednak, nic nie jest bezpowrotnie stracone. Jeśli szczerze w swoim sercu zdecydujecie rozstać się z nierealną częścią was samych i zademonstrujecie tę gotowość w postaci stałych, codziennych dążeń, to wszystko do was wróci. Doznacie, jak fioletowy płomień powróci do waszego życia i pomoże wam uwolnić się od waszych niedoskonałości.

Ostatecznie, wszystko kształtuje wasze wewnętrzne dążenie i wewnętrzny motyw.

Chciałbym jednak przypomnieć, że podstawowym czynnikiem nie jest odmawianie dekretów lub modlitw, kluczowym jest dążenie do uwolnienia się od ego i pragnienie służby życiu, służby Bogu. Życzenie to może być realizowane w każdej sprawie, w każdej sytuacji, którą spotkacie w życiu.

Najzwyklejsze codzienne sprawy, wasze relacje z ludźmi i otaczającym światem, mogą odpracować karmę w nie mniejszym stopniu, niż odmawianie dekretów.

W każdej chwili swojego życia dokonujecie wyboru i swoimi działaniami albo odpracowujecie przeszłą karmę, albo tworzycie nową.

Nawet najdoskonalsza duchowa praktyka, najlepsze modlitwy będą bezużyteczne dla duchowego postępu, skoro czynicie te praktyki z egoistycznym celem - osiągnięcie jakichkolwiek przywilejów dla siebie lub swoich bliskich.

Jest tylko jeden prawdziwy motyw, z którym należy przystępować do każdej duchowej praktyki i do każdej duchowej metodyki, to uwolnienie się od swojego ego i zbliżenie się do Boga, to służba Bogu i wszystkim żywym istotom.

Jeśli przystępujecie do duchowej praktyki z jakimkolwiek innym celem, to tworzycie karmę.

W sferze duchowej, w sferze religii, działa ta sama zasada dwoistości, właściwa waszemu światu.

Czasem człowiek pobożny z ludzkiego punktu widzenia, regularnie chodzący na wszystkie kościelne nabożeństwa i ceremonie, znajduje się na poziomie rozwoju duchowego niżej od człowieka, który nigdy nie odwiedził kościoła i nie brał udziału w kościelnych obrzędach, ale mający właściwy wewnętrzny motyw i realizujący w swym codziennym życiu te przykazania, których nauczał Jezus i inni Nauczyciele ludzkości.

Jeśli powiem, że znacznie więcej duchowo rozwiniętych ludzi znajduje się poza religijnymi wyznaniami, niż wśród ludzi działających w ramach jakiegoś systemu religijnego, nie będzie to wielkim objawieniem.

Dałem wam dzisiaj wystarczająco informacji do rozmyślań. Skorzystałem z tej możliwości, aby poinformować was o zmianach, których doznały obecnie nasze poprzednie łaski.

JAM JEST Surija z Wielkiego Centralnego Słońca. OM.

* patrz słownik

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net