Pijcie Nektar Boskiej Energii

Pan Surija
14 marca 2005

JAM JEST Surija przyszedłem znów przez tego posłannika. Dokładnie rok temu nałożyłem płaszcz na jej barki na Wielkim Centralnym Słońcu. Potrzeba było roku do zaktywowania tego płaszcza.

Za najbardziej odpowiedzialne służenie uchodzi odbiór przesłań. Jest to możliwość i pomoc, którą w chwili obecnej udostępniają ludzkości Ziemi Wzniesione Zastępy.

Dyktanda zawierają nasze wibracje, naszą energię. Choć słowa przesłania mogą być skażone przez świadomość wcielonego posłannika, to jednak energetyczny komponent przesłań, włożony przez nas podczas nadawania, może być usunięty tylko z naszej woli.

Możecie odczuwać energię przesłań nie tylko jako wibrację częstotliwości (aby poczuć wysoką wibrację przesłania, powinniście z nią współbrzmieć), a możecie także odczuć ją jako zainteresowanie tym przesłaniem.

Po prostu będziecie mieli chęć przeczytania przesłania. Zewnętrzna świadomość nawet nie zrozumie, że w trakcie czytania wszystkie wasze ciała napełniane są (dosł.: otrzymują) Boskim Nektarem Energetycznym.

Wasze ciała odczuwają ciągły głód, dosłownie łakną Boskiej Energii. Wibracje otaczającego was świata są energetyczną namiastką. To pokarm, który nie dostarcza waszym subtelnym ciałom należytego zasilenia energetycznego.

Potrzebujecie naszego pokarmu. Musicie być nakarmieni.

Robimy to stale przez każdego posłannika, szczególnie na początku jego działalności, kiedy ciemne, przeciwstawne nam siły jeszcze nie rozpoczęły ataków na kanał energetyczny.

Pijcie nektar Boskiej Energii, wspominajcie Ojcowski Dom. Słuchajcie znanych wibracji Wyższych światów, przypominajcie sobie te wibracje.

Chcę pogłaskać was wszystkich po głowach, przytulić, obronić, dać wam swój spokój, miłość i pocieszenie.

W tym świecie jesteście wojownikami, duchowymi wojownikami i prowadzicie nieustającą bitwę. Bitwa ta rozpoczęła się na początku przejawu iluzji, a zakończy się wtedy, gdy Wszechświat skończy swój cykl istnienia, a przejawione światy zostaną zwinięte. Do tego czasu będzie trwała bitwa między siłami światła a ciemności, przeciwstawnymi sobie a zarazem przenikającymi się wzajemnie.

Wieczny ruch, wieczne dążenie i wieczny opór rozwojowi.

Wcielona ludzkość posiada różne poziomy świadomości. W zależności od poziomu świadomości, bitwa ta jest różnie rozumiana, różny też jest sposób uczestnictwa w niej. O wszystkim decyduje poziom świadomości człowieka. Spróbujcie powiedzieć rycerzowi ze średniowiecza, przygotowującemu się do wyprawy w obronie grobu Pańskiego, że niesłusznie rozumie bitwę na tym świecie.

Spróbujcie w waszych czasach powiedzieć terrorystom-samobójcom, że niesłusznie pojmują trwającą bitwę.

Spróbujcie przekonać ludzi, którzy otrzymali naukę od poprzedniego posłannika i usiłują słowem rozstrzygać o losach na Ziemi, że niesłusznie pojmują tę bitwę.

Możecie sobie wyobrazić, czym skończą się wasze próby przekonania tych ludzi, że nie mają racji.

Jest to ich poziom uświadamiania sobie Boskiej Rzeczywistości. Są oni gotowi szczerze poświęcić w ofierze wiele z życia, a nawet samo życie, by zwyciężyły siły, w obronie których występują.

Problem polega na tym, że poziom świadomości tych ludzi decyduje, w obronie jakich sił realnie występują.

Gdyby mieli świadomość Buddy lub Chrystusa rozumieliby, że wszelki przejaw walki na planie fizycznym lub na bardziej subtelnych planach myśli i uczuć prowadzi do pomnożenia iluzji.

Obie siły walczące w ramach tego stworzenia reprezentują, z jednej strony, siły iluzoryczne skierowane na pomnażanie iluzji, a z drugiej strony - siły Realnego Boskiego Świata skierowane na zwijanie iluzji. To bitwa w Niebiosach, która trwać będzie, dopóki będzie istniał przejawiony Wszechświat, dopóki istnieć będą przejawione światy.

Ta bitwa jest sprowadzona do poziomu świadomości obecnie żyjących ludzi, jest pojmowana na miarę ich świadomości. Ich działalność w tej bitwie jest całkowicie zgodna z energetycznymi i karmicznymi nawarstwieniami, które nagromadzili w przeszłości. Ci sami rycerze, którzy gotowi byli zabijać innowierców w swojej sprawiedliwej, jak im się wydawało, bitwie za Chrystusa, obecnie walczą słowem i nadal starają się podporządkować siły ciemności i walczyć przeciwko nim, stosując trochę odmienne środki.

Jeżeli im się powie, że postępują niesłusznie, z punktu widzenia nauki Buddy i Chrystusa, nigdy wam nie uwierzą, ponieważ taki jest ich poziom świadomości.

Energia ta, zawarta w ich pasie elektronowym, musi się wyczerpać, a na razie będzie ciągle wracała do nich w różnych wcieleniach dopóki ich świadomość nie podniesie się do takiego stopnia, że zaczną rozumieć prawdziwy sens toczonej w tym świecie bitwy.

Bitwa ta będzie trwała dopóty, dopóki ludzkość będzie dopuszczała tę bitwę wewnątrz swojej ludzkiej świadomości.

Świat stanowi odbicie świadomości człowieka. Ta osoba, która dosięga świadomości Buddy, która w medytacji dochodzi do stanu zwanego nirwaną, rozumie, że w stanie tym nie ma żadnej walki. W stanie tym są tylko miłość, harmonia, szczęśliwość, radość – wszystkie Boskie cechy nie zaciemnione niskimi stanami ludzkiej świadomości.

Jak dużo widzicie wokół siebie Buddów przebywających w stanie medytacji?

Możecie mi nie uwierzyć, ale jeden taki Budda jest w stanie utrzymywać równowagę całej planety.

Kiedy w waszych miastach, na ławeczkach w parku i pod drzewami, będą siedzieli Buddowie w pozie medytacji i nikt nie będzie zwracał na nich uwagi, ponieważ stanie się to tak naturalnym zjawiskiem, jak emeryci spacerujący ze swoimi czteronogimi przyjaciółmi, ustanie wtedy terroryzm, ustaną bezsensowne spory dogmatyków reprezentujących różne religijne koncepcje i udowadniających nawzajem, że ich pojmowanie Boga jest najsłuszniejsze.

Jednak, zanim to nastąpi, każdy będzie odpracowywał swój karmiczny bagaż i spotykał takie sytuacje w życiu, które będą popychały go na nowy poziom świadomości, na nowy stopień pojmowania Boskiej Prawdy.

Wrócę. Żywię nadzieję, że wrócę i będę mógł prawidłowo ukierunkować wasze myśli. Przynajmniej mam nadzieję, że wśród wcielonych znajdą się ludzie gotowi do wysłuchania nauki Buddy.

JAM JEST Surija

© Tatiana Mikuszyna

www.sirius-pl.iskri.net