Przesłanie Ukochanego Alfa do Lorraine Michaels*

 

Ukochany Alfa

11 marca 2005

 

JAM JEST Alfa, przyszedłem znów poprzez tego posłannika bożego. Zbyt duża gęstość materii nie pozwala na dłuższe utrzymanie wysokiej wibracji w polu siłowym posłannika. Dlatego będę mówił krótko.

Słodycz naszego obcowania przez ostatnie dni została naruszona przesz ingerencję zewnętrznej energii. Energia ta może przekształcić się w przeszkodę do realizowania zaplanowanego przez nas wielkiego eksperymentu.

Teraz chcę zwrócić się do Lorraine.

Znasz moje wibracje. Przychodziłem do ciebie i ty pozwalałaś mi być obecnym w twojej świątyni.

Czemu teraz nie wierzysz, że mogę dokładnie takim samym sposobem być obecny w świątyni Tatiany?

Czemu poddajesz w wątpliwość czystość przekazywanych przesłań?

Pozwól mi przypomnieć ci, że zawsze istnieje przekłamywanie Boskich wibracji, w każdej wiadomości każdego posłannika znajdującego się we wcieleniu. Niemożliwością jest, żeby przenieść całą Boską Prawdę przez gęstość waszego świata. Powinniście być jednak wdzięczni za te okruszki Prawdy, które są w każdej naszej wiadomości.

Czy wibracje Tatiany negatywnie nastawiają ciebie? Czy wydaje ci się, że ona dodaje swoją niedoskonałość wynikającą ze swojej ludzkiej świadomości do każdego przesłania?

Pozwól mi zapytać, jak możesz określać czystość jej ‘dyktand’, jeśli my ci tego nie powiemy?

Czy nie próbujesz osądzać poprzez swój ludzki umysł?

Chcę, żebyś zastanowiła się nad tym, co przeszkadza ci, abyśmy zrealizowali nasz pomysł?

Czemu odmówiłaś wszelkich prób zrealizowania zaplanowanej współpracy pomiędzy dwoma posłannikami znajdującymi się w fizycznym wcieleniu?

Jestem zmuszony wykorzystać tę możliwość i zwrócić się bezpośrednio do ciebie. Czy mnie pamiętasz? Czy pamiętasz nasze obcowanie? Moje wibracje?

Rozumiem, jak trudno jest ci podjąć prawidłową decyzję, dokonać wyboru. Jednak od tego wyboru zależy wiele spraw na Ziemi. Pokładam wielkie nadzieje w tobie i w Tatianie właśnie w kwestii pokonania stereotypów w świadomości ludzkości. I przede wszystkim chodzi o stereotypy waszej świadomości jako przedstawicieli ludzkości Ziemi.

Boska Prawda nieprzewidywalnie jest modyfikowana w świadomości posłanników. To prawda. Jednak jak możesz ty ze swoją ludzką świadomością określać, gdzie kończy się Prawda i gdzie zaczyna się iluzoryczna ludzka świadomość? Tatiana nigdy nie obwiniała ciebie o to, że wypaczasz Boską Prawdę. Nie dlatego, że tego nie robiłaś, a dlatego, iż Tatiana posiada szerszą świadomość i rozumie długą drogę zbliżania się do Boskiej Prawdy.

Cała historia ludzkości i cała historia rozwoju wszechświata, o ile ten ludzki termin można zastosować do skali wszechświata, stanowią kroki, skierowane do poznawania Prawdy. Każdy człowiek, który dopuszcza w swojej świadomości fakt, że to on ma rację, że Bóg tworzy poprzez niego, umieszcza w ten sposób przegrodę nie do pokonania pomiędzy sobą a Boską Prawdą. Zatrzymuje on swój rozwój. Wychodzi z dziecięcego stanu swojej świadomości natychmiast, gdy zacznie osądzać.

Chcę przypomnieć o tym, że każdy ma skłonności widzieć u innych swoją własną niedoskonałość. Dlatego przyjmij moje uwagi z pokorą i z Miłością.

JAM JEST Alfa i mam nadzieję, że zdążysz wznieść się w swojej świadomości na kolejny poziom.

 

* Historia naszych relacji z Lorraine Michaels i jej stosunek do odbieranych przeze mnie ‘dyktand’ są szczegółowo opisane w “Syriuszach” z 8, 12, 13 marca 2005r. Przytoczono je niżej.

 

Prośba El Morii

3 marca 2005 roku otrzymałam list od Lorraine Michaels. List ten wyróżniał się tym, że zawierał osobiste przesłanie El Morii dla mnie.

Oto niektóre fragmenty z tego przesłania:

„Przeszkoliliśmy ciebie do rozpowszechniania Słowa poprzez twoją pracę pisarską i zwyczaj odbierania dyktand...

Potrzeba nam, żebyś ty i Lorraine utworzyły grupę, która waszymi wspólnymi wysiłkami rozpowszechniałaby Słowo. Chcemy, żebyś odbierała od nas ‘dyktanda’ i przesyłała je Lorraine do publikacji na jej stronie tak, jak robiłaś to na swojej stronie.

Jesteś gotowa. Potrzebujemy, żebyś zaczęła. Medytuj na nas, i my poinformujemy cię o następnym kroku.”

Moria

 

Otrzymawszy ten list pomyślałam, że to jakiś żart. Tak, pewnie, że przez ostatnie kilka lat otrzymałam osobiste przesłania przez Nauczycieli. Tak, napisałam książkę „Dobro i zło” pod dyktando Nauczycieli. Tak, praktycznie wszystkie moje artykuły i mnóstwo odpowiedzi na listy czytelników w takim czy innym stopniu zostały napisane pod dyktando Nauczycieli.

Tak, uprzedzano mnie, że powinnam przyjmować dyktando. Ale żeby tak od razu?…

Napisałam Lorraine, że pewnie to jakiś żart. Że nie otrzymuję obecnie żadnych ‘dyktand’, tym bardziej przeznaczonych do opublikowania.

 

W odpowiedzi otrzymałam następujący list, z którego przytaczam fragmenty:

„Droga Tatiano,

Usłyszałam tylko to, że El Moria powiedział tobie, że Nauczyciele chcą, żebyś przyjmowała ‘dyktanda’ i że jest to twoja misja. Ja muszę stanowić część tej misji, ponieważ powinnaś publikować te ‘dyktanda’ na mojej stronie…

Sądzę, że przyczyną może być informacja, jaką Matka Maria (Boska) przekazała w swoim przesłaniu – informacja, iż jest wielu posłanników, którzy po prostu muszą się wyzbyć swojego ego.

Chciałabym zobaczyć, co Nauczyciele przekażą przez ciebie.”

Z miłości,

Lorraine

 

Ponieważ nic we mnie nie wskazywało na to, że powinnam przyjmować ‘dyktando’, a ja sama nigdy do tego nie dążyłam, to odpowiedziałam że tak, że na pewno wyśle na jej adres, jak tylko otrzymam cokolwiek od Nauczycieli.

Otrzymałam trzeci list, w którym wszystko było rozpisane w punktach:

 

“Droga Tatiano,

Pozwól mi wprowadzić niektóre wyjaśnienia. Wydaje mi się że nie rozumiesz mnie. El Moria powiedział tobie przeze mnie:

1. Jesteś wyszkolona, żeby być Posłannikiem.

2. Nastał czas, kiedy powinnaś stać się aktywnym Posłannikiem.

3. Przyjmowałaś osobiste ‘dyktanda’ w przeszłości.

4. Byłaś poddana próbie i dokładnie przekazałaś to, co otrzymałaś, nie deformując sensu tak, by było komuś wygodnie.

5. Powinnaś zacząć przyjmować ‘dyktanda’ do publicznego przedstawienia.

6. Ją będę publikowała dyktanda na moim portalu/stronie.”

Z miłości,

Lorraine, Jam Jest Tym Kim Jestem.

 

Ten trzeci list otrzymałam 4. marca (2005). Zdecydowałam podczas medytacji sprawdzić, czy rzeczywiście powinnam zacząć przyjmować ‘dyktanda’. Jakie było moje zdziwienie, kiedy przyszedł Sanat Kumara i udzielił pierwszego dyktanda. Od razu przesłałam je Lorraine. Dziś publikuje to ‘dyktando’.

Dyktando zostało przetłumaczone na język angielski. Odpowiedź Lorraine była pozytywna. Rozpoznała ona wibracje Sanat Kumary w tym dyktandzie.

Następnego dnia wszystko się powtórzyło. Odebrałam dyktando z Jam Jest Tym Kim Jestem. Potem znów i znów. ‘Dyktanda’ przychodziły codziennie po jednym.

Trzy lub cztery z tych ‘dyktand’ zostały przetłumaczone na język angielski i przesłane do Lorraine, dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w tłumaczeniu tych ‘dyktand’.

Jednak, kolejne ‘dyktanda’ nie wydawały się Lorraine czyste. Ona odczuwała w nich domieszkę mojej ludzkiej świadomości i nie chciała publikować tych ‘dyktand’ na swojej stronie.

12 marca (2005) otrzymałam’ dyktando’ od Sanat Kumary, w którym On prosił mnie, żebym opublikowała w „Syriuszu” wszystkie dyktanda, przyjęte przeze mnie.

Nie mogłam nie spełnić prośby Nauczyciela. Dlatego dziś i w najbliższych wydaniach „Syriusza” postaram się opublikować wszystkie te ‘dyktanda’.

Zwróciłam się również do Lorraine z prośbą, by udzieliła dowolnego komentarza dla czytelników „Syriusza”. Materiał zatytułowany „Komentarze Lorraine” zawiera jej zwrot do czytelników „Syriusza”.